TVN 24 (22:14, 14.05.2010) podaje uprzejmie:
"Zapisy czarnych skrzynek mogą zostać ujawnione bez uszczerbku dla dobra śledztwa - ocenia marszałek Sejmu i pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski. Żeby w końcu do tego doszło, rozpoznane muszą zostać wszystkie głosy i uzyskana zgoda strony rosyjskiej. - Ale przed tym, jak zapisy pozna opinia publiczna, będę chciał, by trafiły one do członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego - ujawnia Komorowski"
- czy takt i dobre wychowanie nie powinny podpowiedzieć P.O. (PO?) obowiązki prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu żeby najpierw poznały treść tych zapisów... rodziny ofiar?
Czy Jarosław Kaczyński zamierza skorzystać z prawa przysługującego osobie pokrzywdzonej wskutek katastrofy smoleńskiej? Wgląd do akt itd.
Bez oglądania się na "hucpę" z tzw. zwoływaniem RBN.
Rodziny poległych osób poznają ten zapis później niż członkowie Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
Kolejny skandal w wykonaniu marszałka Komorowskiego?
Ile wytrzymamy?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)