Minister Obrony Narodowej, w którego gestii leży odpowiedzialność za bezpieczeństwo osób przewożonych przez samoloty 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, powiedział dziś w Faktach TVN, że "Polacy mają prawopoznać zapisy czarnych skrzynek" rozbitego TU154M-101.
Wypowiedź ta padła w kontekście planowania pracy Rady Bezpieczeństwa Narodowego - powoływanej teraz przez P.O.P. Bronisława Komorowskiego. Chce on odtworzyć zapis "czarnych skrzynek" członkom RBN.
Przyznam, że nie wiem, jak byłoby możliwe na posiedzeniu takiego gremium odtwarzanie zapisu, o którym mówiono nam, że wysokiej klasy specjaliści potrzebują kilku godzin na odsłuchanie każdej minuty nagrań rejestratorów z pokładu rozbitej maszyny.
Czy miałaby to być prezentacja transkrypcji rozmów prowadzonych na pokładzie?
W takim razie pytania - płynące być może z mojej naiwności - czy nie jest to materiał objęty postępowaniem prokuratorskim? Kto będzie określał zakres prezentacji dokonywanej na płaszczyźnie RBN? Czy nie jest tak, że pierwszymi, którzy mają prawo do zapoznania się z tym materiałem są rodziny ofiar?
Czy pytano rodziny ofiar o zgodę na upublicznienie nagrań?
Czy może przez prezentację tych zapisów na forum RBN ktoś chce zrobić z nich sprawę polityczną? Kolejną "dywersję" w ogłoszonej "wojnie domowej"?
Zdumiewające...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)