Już raz, w początkach tego roku - podczas zbiórki pomocy dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti - mieliśmy okazję włączać się w akcję domagającą się od pana Jacka Rostowskiego, Ministra Finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej, zniesienia podatku VAT od charytatywnych SMS-ów.
Pamiętam zaangażowanie wielu osób w tę sprawę. (...^1maud, ^Panno Wodzianno - pozdrawiam!)
Była cała akcja organizacji charytatywnych, pilotowana merytorycznie przez PricewaterhouseCoopers...
Były nawet szumnie odtrąbione:
Apel Koalicji “SMS bez VAT” wysłuchany! 22 lutego 2010
Wielomiesięczne starania największych organizacji charytatywnych w Polce przynoszą rezultaty. W miniony piątek, premier Donald Tusk poinformował , że zostało przygotowane rozporządzenie, dzięki któremu osoby wysyłające dobroczynne SMS-y nie będą musiały płacić od nich VAT-u.
I co, panie Premierze..?
Śliczna ta pańska brązowa kurteczka. Dziarsko Pan w niej wyglądał w Belwederze - na uroczystości wręczenia powołań do Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Nawet nikt nie śmiał zapytać, czy 300 metrów dalej, w URM'ie, nie ma Pan w szafie (jednak) odpowiedniego ubrania i krawata...
Ale myślę sobie, że lepiej na powódź ubierać się w wodery (wędkarskie buty do pasa) niż robić "z gęby cholewę".
Można znieść ten podatek w Czechach i na Słowacji - a minister Jacek Vincent Rostowski nie umie?
Patrząc na jakość zarządzania naszym krajem myślę, że lepiej wpłacać pieniądze na pomoc tym organizacjom, które dowiodły, że potrafią nieść pomoc:
wpłacając dowolną kwotę bezpośrednio na konto Caritas Polska,
ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9
01-015 Warszawa
Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526
z dopiskiem: „Powódź Południe”.
ps
wytrwałość jest cnotą - więc:
POMOC POWINNA BYĆ BEZ VAT !!!
Zastanawiam się czy minister Rostowski musi odbierać VAT od SMS-ów "POMAGAM" niosących pomoc ofiarom powodzi (numer 72052) ???!
Jeżeli skala zaangażowania w tę formę wsparcia jest tak masowa, jak widać wokoło - to może te dodatkowe 22% kwoty uzyskanej z SMS-ów byłoby istotną pomocą dla ludzi dotkniętych tym nieszczęściem?
Do każdych 2 PLN za SMS na nr 72052 dochodziłoby wtedy 0,44 PLN.
A minister Rostowski? Czy może się cieszy, że "gradowa" dziura budżetowa łata się z naszych SMS-ów?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)