Śledząc elektroniczne media dzisiejszego popołudnia, nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że "sprawa smoleńska" jest teraz prowadzona na hypcika.
Zawsze myślałem, że kamikaze to specjalność japońska.
Śledząc elektroniczne media dzisiejszego popołudnia, nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że "sprawa smoleńska" jest teraz prowadzona na hypcika.
Zawsze myślałem, że kamikaze to specjalność japońska.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)