Jak skrzętnie pokazuje nam dzisiaj Gazeta Wyborcza - kandydat PO marszałek Komorowski ma nowy spot wyborczy z hasłem puentującym obrazki:
"Najważniejsza w życiu jest odwaga"
Rozumiem, że szlagwort to ważna rzecz, ale w tym przeboju dźwięczy jakaś fałszywa nuta.
Bo jakaż to odwaga, jeśli kanydat spod tego hasła odmawia stanięcia do debaty z głównymi konkurentami wyborczymi?
W efekcie - przed kamerami telewizyjnymi będą debatować: Waldemar Pawlak, Jarosław Kaczyński oraz Grzegorz Napieralski...
Przypominają mi się słowa innego hrabiego - chyba sławniejszego ;)
Z tego stroju i z tej broni
Marsowego znać piastuna,
Co w rycerskiej zbiegł pogoni
Od bieguna do bieguna.
Oby moja Artemiza,
Światu groźne to żelazo,
Krwią jak gąbka napęczniałe,
Przemówiło choć tą razą
Wam na wiarę, mnie na chwałę —
Gdzie na skale gród kamienny,
Gdzie działami mur brzemienny,
Gdzie bagnetów ostre wały,
Gdzie sklepienie z dzid i szabli —
Tam był Papkin — lew zuchwały!
Strzelec boski! — rębacz diabli!
Jęk, szczęk, krzyk, ryk, śmierć dokoła —
Tu bezbronny pardon woła,
Tu dziewica ręce łamie,
Matka płacze, dziecię kwili,
Ale spada moje ramię:
Ci, co żywi, już nie żyli.
(...)
Jestem Papkin — lew północy,
Rotmistrz sławny i kawaler —
Tak, siak, tędy i owędy.
Mądry w radzie, dzielny w boju,
Dusza wojny, wróg pokoju.
Znają Szwedy, muzułmany,
Sasy, Włochy i Hiszpany
Artemizy ostrze sławne
I nim władać ramię wprawne.
Jednym słowem, krótko mówiąc,
Kula ziemska zna Papkina —
Teraz, bratku, daj mi wina.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)