Może i Palikot jest brzydki, ale Bronisław Komorowski kocha go jak... matka swoje dziecko(?) i nigdy się go nie wyrzeknie.
Jak to celnie wywiódł dziś gw1990 - ten związek można uznać za fascynujący. Pomijając jednak przyczyny, które każą prominentnemu posłowi Platformy Obywatelskiej podkreślać macierzyńskie doświadczenie Bronisława Komorowskiego, można już dziś stwierdzić, że tego związku nic nie jest w stanie rozerwać.
Ostatnie publiczne oświadczenia Komorowskiego nie pozostawiają już w tej kwestii wątpliwości.
Jaki z tego wniosek dla wyborców?
Wybierając Komorowskiego - dostajecie Palikota. W pakiecie.
A teraz zastanówcie się nad ubezpieczeniem...
ps (w dniu otwarcia egzotycznego Mundialu)
Bronisław Komorowski w rozmowie na dachu Agora SA z redaktorem Tomaszem Machałą wyjaśnił też jedną kwestię, która zainteresuje ^Annę : - Legia jest moim klubem. Ciekawe czy z dachu Agora SA widać budowę jej klubowego stadionu, wspieranego publicznymi pieniędzmi...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)