Zaskakującą egzegezę Pisma Świętego przeprowadził dziś w komisji sejmowej ws. afery hazardowej jej przewodniczący z Platformy Obywatelskiej - poseł Mirosław Sekuła.
W odpowiedzi na krytykę swojego postępowania i szykowanego przez siebie raportu, wygłoszoną przez posłankę PiS Beatę Kempę... zacytował jej fragment Księgi Izajasza (błędnie nazywał go psalmem! - w ślad za posłem tę samą gafę strzeliły niektóre media).
Fragment, z którego cytat wziął sobie poseł Sekuła:
(Iz 50,5-9a)
Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który Mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze Mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do Mnie! Oto Pan Bóg Mnie wspomaga. Któż Mnie potępi?
Przyznam, że nie umiem zrozumieć obecnej polityki prowadzonej przez Platformę Obywatelską.
Z jednej strony jej prezydent-elekt rozpoczyna wywiadem w GW zupełnie, moim zdaniem, niepotrzebną społecznie dyskusję o usuwaniu znaku krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego.
Z drugiej strony - jej przewodniczący sejmowej komisji... odnosi do siebie (sic!) słowa księgi Pisma Świętego.
Zdumiewam się, bo księga Izajasza powszechnie znana jest jako "księga mesjańska", z uwagi na ilość prorockich odniesień do osoby, życia i cierpienia zapowiadanego Mesjasza. Niektóre wersy odpowiadają tu dokładnie Męce Pańskiej (Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę...).
Zaskakująco wysoko mierzy pan poseł Mirosław Sekuła.
Partia władzy - historia zna takie przypadki. Prezydent, premier, marszałek Sejmu z jednej partii - da się to ogarnąć.
Ale żeby teraz aż tak?


Komentarze
Pokaż komentarze (26)