Mamy od dzisiaj w kraju dwóch Obywateli DT.
Gdy jeden zatracił swój medialny impet (gdzie mu schowali kalosze i brązową kurteczkę?!) - pojawia się Drugi.
Wypromowany przez "zaprzyjaźnione" media, poinstruowany w dziedzinie paragrafów - w których sam z siebie gubi się jak ofiara "Predatora" w filmowej dżungli.
Ale przy odpowiednim wsparciu - potrafi zrobić wszechmedialny show w środku stolicy kraju. Taka post-nowoczesna wersja "lata w mieście".
Nie mitologizujcie Fuj-Zbuka. To za mało, żeby na pięć godzin zamknąć serce miasta i zapełnić kanały informacyjne.
Co prawda Sejm zapomniał w spec-ustawie, że woda nie tylko ma to do siebie, że opada, ale także to, że spada czasem ponownie z nieba - ale nic to. Tym razem nie będzie wchodzenia w kurteczce na niezwykle pilną Radę Gabinetową.
Obowiązuje zasada: "jest super". A kamery prosimy na drugiego Obywatela DT !!!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)