Swoją świetną notką ezekiel przywołał w mojej pamięci pomysł sprzed kilku lat - w sam raz dla odważnych lokalnych mediów, na czas kampanii wyborczej.
Bo wielu mamy w Polsce kandydatów gotowych robić sobie spotkania wyborcze w domach opieki, sierocińcach itp., prawda?
Ale ilu z obecnych włodarzy polskich miast, stających w szranki samorządowej kampanii, miałoby odwagę wsiąść na wózek inwalidzki i przejechać ("własnoręcznie" ) główną ulicą swojego miasta? Zrobić zakupy, pójść do fryzjera czy choćby do kawiarni ? I odpowiedzieć: co zrobili tu dla tych ludzi - swoich współobywateli?
Czy odważne lokalne media nie mogłyby zaproponować takiej trasy swoim odważnym kandydatom?
Toż to dziennikarski samograj - bierzcie, nie wystawię faktury!
Wiem, wiem - zaraz pojawi się wątek o rzeczywistej "odwadze" naszych lokalnych mediów. To może być też sprawdzian dla mediów. Ale się zdziwimy, jak ktoś temat podejmie, co?
Chętnie się zdziwię.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)