Wiadomości przytoczyły w środowy wieczór wypowiedź ministra Jerzego Millera, który po sejmowym spotkaniu ws. katstrofy smoleńskiej (gdzie "pływał" jak kiepski uczniak) - na pytania dziennikarzy o niszczenie przez Rosjan dowodów w postępowaniu, co pokazywały cytowane przez dziennikarzy filmy w "Misji Specjalnej", odpowiedział:
Pani pozwoli, że będę się opierał na innych dowodach niż filmy, które potem okazywały się nieprawdą.*
(*cytuję z pamięci)
Panie ministrze, proszę wziąć sobie do serca komentarz posła (i blogera) Ludwika Dorna - na czym polega wasz problem z katastrofą smoleńską?
Od siebie dodam, że "oczywiście" można mówić, że deszcz pada, gdy plują nam w twarz - ale z polską racją stanu to chyba już ma niewiele wspólnego.
Czy TVP zgodzi się z takim dezawuowaniem pracy swoich dziennikarzy?
Jak dotąd to dziennikarze i blogerzy zrobili więcej dla wyjaśnienia kwestii smoleńskiej katastrofy niż urzędnicy podlegli panu ministrowi.
PS
Dzięki filmowi na youtube, który znalazł FanBieszczad (o 0:47) można zobaczyć tego zdolnego ministra w pełni akcji (materiał z Wiadomości TVP1):


Komentarze
Pokaż komentarze (59)