Tiwaz Tiwaz
162
BLOG

Już sto lat temu Pan Dmowski...

Tiwaz Tiwaz Gospodarka Obserwuj notkę 27

"Skończyło‎ ‎się‎ ‎odosobnienie‎ ‎Chin.‎ ‎Chińczyk‎ ‎uczy‎ ‎się szybko‎ ‎porównywać‎ ‎swoje‎ ‎z‎ ‎obcem‎ ‎i‎ ‎wybierać‎ ‎to,‎ ‎co‎ ‎lepsze.‎ ‎Wychodzi‎ ‎on‎ ‎ze‎ ‎stanu‎ ‎skostnienia‎ ‎cywilizacyjnego‎ ‎—‎ ‎wchodzi‎ ‎na‎ ‎drogę‎ ‎szybkiego‎ ‎postępu.

Po‎ ‎niewielu‎ ‎latach‎ ‎tej‎ ‎nauki‎ ‎Chiny‎ ‎dziś‎ ‎już‎ ‎mają‎ ‎po europejsku‎ ‎wykształconych‎ ‎wojskowych,‎ ‎inżynierów, prawników,‎ ‎lekarzy,‎ ‎profesorów,‎ ‎mają‎ ‎już‎ ‎dużą‎ ‎liczbę fabryk,‎ ‎urządzonych‎ ‎według‎ ‎ostatnich‎ ‎wymagań‎ ‎nowoczesnej‎ ‎techniki,‎ ‎i‎ ‎szereg‎ ‎szkół,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎wykładana jest‎ ‎wiedza‎ ‎europejska.

(...)

"Chiny mają więcej ludności, niż cała Europa, łatwo więc sobie wyobrazić, jaką ten nowy ruch, ten szybki postęp przygotowuje potęgę i jak z wystąpieniem jej zmieni się układ na świecie.

Nie widzimy dotychczas, ażeby myśl europejska brała to poważnie w rachubę. I to może jest najjaskrawszym dowodem upadku tej myśli, jej strasznej płytkości.

Inteligentny Europejczyk, gdy słyszy o postępie Chin, pociesza się, że będzie on musiał trwać bardzo długo, może setki lat, zanim da poważniejsze wyniki, jakby nie wiedział o tem, co Japończycy zrobili w ciągu jednego pokolenia.(...)

Japonja zaczęła swą nową karjerę od triumfów wojennych - Chiny ją zaczynają od zdobyczy gospodarczych. Kto wie, czy na tej drodze nie dadzą się więcej Europie i Ameryce, niż gdyby zaczęły od czynów militarnych. Ze wzrostem potęgi gospodarczej przyjdzie potęga wojskowa i morska. (...)

Największą‎ ‎dumą‎ ‎dzisiejszego‎ ‎świata‎ ‎naszej‎ ‎cywilizacji‎ ‎są‎ ‎jego‎ ‎wynalazki,‎ ‎jego‎ ‎wysoka‎ ‎technika.‎ ‎Jest‎ ‎on przekonany,‎ ‎że‎ ‎ta‎ ‎wyższość‎ ‎techniczna‎ ‎zapewnia‎ ‎mu długie‎ ‎panowanie‎ ‎nad‎ ‎resztą‎ ‎świata.‎ ‎Zapominamy,‎ ‎ze‎ ‎tę wyższość‎ ‎techniczną‎ ‎zaczęliśmy‎ ‎zdobywać‎ ‎dopiero‎ ‎kilkaset‎ ‎lat‎ ‎temu.‎ ‎Dziś‎ ‎wiemy,‎ ‎że‎ ‎do‎ ‎owego‎ ‎czasu‎ ‎krajem najwyższej‎ ‎techniki‎ ‎były‎ ‎Chiny.‎ ‎Niejeden‎ ‎wynalazek, którym‎ ‎się‎ ‎szczycimy,‎ ‎na‎ ‎długo‎ ‎przed‎ ‎Europą‎ ‎zrobiono‎ ‎w‎ ‎Chinach.‎ ‎Ludzie,‎ ‎którzy‎ ‎pracowali‎ ‎ostatniemi‎ ‎czasy‎ ‎na‎ ‎Dalekim‎ ‎Wschodzie,‎ ‎z‎ ‎własnego‎ ‎doświadczenia stwierdzają,‎ ‎że‎ ‎niema‎ ‎ludzi‎ ‎tak‎ ‎zdolnych‎ ‎w‎ ‎dziedzinie technicznej,‎ ‎jak‎ ‎Chińczycy.

Prześcignęliśmy‎ ‎ich‎ ‎w‎ ‎okresie‎ ‎zastoju‎ ‎u‎ ‎nich,‎ ‎a‎ ‎szybkiego‎ ‎postępu‎ ‎n‎ ‎nas.‎ ‎Dziś,‎ ‎gdy‎ ‎oni‎ ‎ruszyli‎ ‎z‎ ‎miejsca,‎ ‎gdy znaczna‎ ‎już‎ ‎ich‎ ‎liczba‎ ‎posiadła‎ ‎naszą‎ ‎wiedzę,‎ ‎gdy‎ ‎zdobywają‎ ‎ją‎ ‎dalej‎ ‎w‎ ‎niesłychanie‎ ‎szybkim‎ ‎tempie,‎ ‎obawiać‎ ‎się‎ ‎należy,‎ ‎że‎ ‎nas‎ ‎nietylko‎ ‎dościgną,‎ ‎ale‎ ‎prześcigną.‎ ‎Może‎ ‎niezadługo‎ ‎zaczniemy‎ ‎się‎ ‎dowiadywać‎ ‎o‎ ‎wynalazkach‎ ‎chińskich‎ ‎w‎ ‎dziedzinie‎ ‎naszej‎ ‎technik,‎ ‎które‎ ‎zakasują‎ ‎najsensacyjniejsze‎ ‎wynalazki‎ ‎europejskie i amerykańskie."

Tak Roman dmowski pisał o Chinach na samym początku lat trzydziestych ubiegłego wieku.Później udało się jakimś ciemnym siłom nastręczyć Chińczykom komunizm - ktoś sfinansował komunistyczną partyzantkę i wstrzymał na dobrych kilka dziesięcioleci chiński "parowóz dziejów"... Zresztą, Chiny nie były tu wyjątkiem, czy przypadkiem szczególnym. Ale lepiej zakończmy anekdotą przytoczoną takoż przez Pana Romana: Swgo czasu inżynier Kierbedź, usłyszawszy w Petersburgu od Wittego, że Rosja ma misję cywilizacyjną w Mandżurji, odpowiedział:

- Ekscelencjo, chiński chłop w Mandżurji jest bardziej cywilizowany od niejednego z tutejszych dygnitarzy.

Aktualne?

Tiwaz
O mnie Tiwaz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Gospodarka