6 obserwujących
42 notki
63k odsłony
996 odsłon

Zjawisko ekspriopriacji na przykładze Zgrupowania NSZ "Bartka"

Wykop Skomentuj1

W poniższym artykule zamierzam przedstawić zjawisko, które w okresie pokoju, w czasie funkcjonowania niezawisłej państwowości i jej całego aparatu zapewniającego ład i porządek można śmiało nazwać bandytyzmem, jednak w czasie chaosu spowodowanego upadkiem instytucji państwowych, gdy najwyższą władzę sprawują obce czynniki krępujące i zwalczające wszelkie przejawy niezawisłości w postaci okupanta, wówczas zjawisko to określa się mianem ekspropriacji.

Ekspropriacja jest przymusowym pozbawieniem własności określana również mianem wywłaszczenia lub zaborem mienia. Termin ten wywodzi się od łacińskiego słowa expropriatio.

Ekspropriacja może być usankcjonowana państwowym prawodawstwem, np. w okresie nacjonalizacji przeprowadzanej przez rząd komunistyczny w Polsce po roku 1944, wówczas zjawisko to określa się mianem zaboru mienia.

Jednak w tym artykule zajmę się ekspropriacją jako pojedynczymi akcjami podejmowanymi z inicjatywy organizacji i oddziałów podziemnych, które stosowały ekspropriacje w celu zdobycia środków na działalność konspiracyjną.

Zjawisko ekspropriacji rozwinęło się na ziemiach polskich w okresie zaborów a zwłaszcza w okresie powstania styczniowego, kiedy władze podziemne usankcjonowały ten proceder jako służący sprawie niepodległości. Akcje ekspropriacyjne na dużą skalę wykorzystała w swojej niepodległościowej działalności Organizacja Bojowa Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS).

Najbardziej znaną i najważniejszą akcją ekspropriacyjną przeprowadzoną przez Organizację Bojową PPS była akcja pod Bezdanami przeprowadzona 26 września 1908 roku przez 17 bojowców PPS pod dowództwem samego Józefa Piłsudskiego na rosyjski pociąg pocztowy, przewożący pieniądze z Kongresówki do Sankt Petersburga. Akcję przeprowadzono na stacji Bezdany pod Wilnem rzucając dwie bomby na wagon pocztowy, unieruchamiając go tym samym. Wówczas łupem bojowców padło  200 812 rubli i 61 kopiejek. Suma pokaźna jak na realia działalności konspiracyjnej. Zdobyte pieniądze przeznaczono na powstające w Galicji polskie organizacje wojskowe (Związek Walki Czynnej), posłużyło do spłaty długów organizacji oraz wsparcia uwięzionych towarzyszy i ich rodzin. Część trafiła do skarbu wojskowego, który posłużył później do utworzenia organizacji strzeleckich.[1]

Chociaż przeprowadzona akcja wyczerpuje znamiona pospolitego przestępstwa, przynosząc na myśl raczej spektakularne napady rodem z Dzikiego Zachodu (skok na pociąg wykreowany przez hollywoodzki western) a dziś zakwalifikowana jako akt terroryzmu i niechybnie potępiona, to jednak cel przyświecający całej akcji  a przede wszystkim przeznaczenie zdobytych funduszy dyskwalifikuje powyższe stwierdzenia a samą akcję można zaliczyć do ekspropriacji.

W okresie II wojny światowej, gdy aparat państwa Polskiego zaprzestał działalności a administrację przejęli okupanci, liczne organizacje konspiracyjne pozbawione zaplecza aprowizacyjnego rozpoczęły wykonywać akcje ekspropriacyjne na dużą skalę.

W ujęciu statystyczno-liczbowym zjawisko ekspropriacji stanowiło w państwie podziemnym dominującą rolę w zasilaniu „kas” poszczególnych organizacji niepodległościowych stanowiąc swoisty dział konspiracyjnej „gospodarki”. W tym właśnie ujęciu statystyczno-liczbowym, zjawisko ekspropriacji możemy zbadać jako zjawisko z dziedziny historii gospodarczej.

W okresie II wojny światowej szeroko pojęte Polskie Państwo Podziemne składało się z kilkudziesięciu różnego rodzaju organizacji i ugrupowań konspiracyjnych grupujących w swoich szeregach setki tysięcy zaprzysiężonych członków. Większość z tych ugrupowań posiadało piony wojskowe lub były stricte organizacjami wojskowymi szkolącymi tysiące podziemnych żołnierzy. W okresie okupacji ukazywało się setki tytułów podziemnej prasy często w nakładach idących w tysiące egzemplarzy. Cały ten podziemny aparat funkcjonował niezwykle sprawnie biorąc pod uwagę, że był niemal kompletnie pozbawiony zaplecza kwatermistrzowsko-finansowego. Jedynie Armia Krajowa posiadała zaplecze finansowe, którego źródło znajdowało się w Londynie w postaci Polskiego Rządu na emigracji. Pozostałe ugrupowania, pozbawione pomocy materialnej, aby przetrwać i realizować nałożone cele statutowe, były zmuszone podjąć działalność ekspropriacyjną.

W gronie organizacji niezależnych i nie uznawanych przez Rząd Londyński znajdowały się Narodowe Siły Zbrojne, jedna z największych sił podziemnych mająca około 100 tysięcy zaprzysiężonych członków i wydająca regularnie kilkanaście tytułów w tym sztandarowy „Szaniec”, którego nakład przed wybuchem powstania warszawskiego doszedł do 15 tysięcy egzemplarzy.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura