Jak pokazuje wieloletnia praktyka lekarska dr Elizabeth Kubler – Ross, która w całości poświęciła swoją praktykę lekarską w pracy z dziećmi śmiertelnie chorymi, udowadnia w literaturze podmiotu kreacjonizm o którym wcześniej pisałem. Środowisko lekarskie wyśmiewało ją za stawiane hipotezy, iż dzieci te wyczuwają obecność Boga a także nieuchronność własnej śmierci, nawet jeśli ten fakt był przed nimi ukrywany.
Wielu polskich naukowców, lekarzy w tym również postać profesora Antoniego Kępińskiego nie negowała istnienia zarówno Boga jak i kreacjonizmu z Nim związanego.
Sami wiemy, że nauka nie potrafi wszystkiego wyjaśnić więc czemu mamy odrzucać możliwość iż dzieci które zbliżają się do Boga nie odczuwają jego obecności ?
Wielu naukowców i praktyków w swoich pracach ukazuje dramat rodziców, którzy borykają się z tak wielką tragedią ale nawet wśród tych ciemności „jest światełko w tunelu”. Tym „światełkiem” jest Chrystus i wiara w to, iż dzieci te znajdą się w ramionach Kochającego Ojca.
Pewien mądry kapłan powiedział następujące słowa: „Śmierć jest drogą do nowego życia. Śmierć ta połączona ze śmiercią Chrystusa złącza nas we wspaniałość Odkupienia”.
Może w tych słowach oraz w praktyce lekarskiej w/w lekarza psychiatry kryją w sobie „ziarenko prawdy”.
A może Państwo macie odmienne zdanie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)