Drogi Księże Wojciechu Lemański.
Sam byłem zaskoczony informajcą z Kurii , że siejesz "propagandę w Kościele", zacytuję słowa Rzecznika Kurii: " wyrządził wielką szkodę Kościołowi" oraz wywował " poważną dezorientację i niepokój społeczeństwa".
Tym bardziej, że czytając Twoje homilie, nigdzie nie znalazłem informacji , abyś nazwał Kościół, któremu służysz jako Kapłan katolicki od "pedofilów" itd. Pan Henryk Hosser ( bo arcybiskupem ) go nazwać nie mogę, znalazł sobie kolejną "ofiarę", podobnie jak w zeszłym roku pan Dziwisz w postaci kapłana, dr hab. Piotra Natanka. Ty w przeciwieństwie do w\w Kapłana nie wypowiedziałeś posłuszeństwa.
Masz pełną rację, aby zachować dyplomację i tego typu spory , "załatwiać" na najwyższym szczeblu- w Osobie Ojca Świętego Franciszka. Gdyż polskie duchowieństwo jest za bardzo "rozbestwione" i w swojej pysze przypomina nie kapłanów ale "wilki". Podobnego zdania jest sam Ojciec Święty, Franciszek, który, stwierdził w czasie z jednych ze swoich nauk, iż "jestem zgorszony widokiem księdza wsiadającego w drogie samochody".
Jeżeli Głowa Kościoła rzymskokatolickiego potrafi wieść skromne życie, osobiście niosąc swój własny bagaż, dlaczego pan Hosser oraz pan Dziwisz opływają w ostatki, żyjąc "ponad stan"?
Dlaczego, mimo pokojowej sytuacji i polepszających się stosunków między Tobą, Drogi Księże a tym "molochem", doszło do tak ostrej reakcji?
Dlaczego pan Hosser sam nie zajął jednego stanowiska, ale posługując się kurią, próbuje Ciebie zniszczyć? Dlaczego polskie duchowieństwo nie bierze sobie do serca homilii Ojca Świętego ( jedno wygłoszone do przyszłych kapłanów) o zycia w ubóstwie? Dlaczego Polska jest dalej tak zaślepiona nie nauką Chrystusa, ale hipokryzją i nie zniesie Konkordatu?
Nie dziwię się Tobie, Księże, że jesteś na granicy załamania, jak sam twierdzisz. Oddałeś życie Kościołowi, Który w postaci "Lucyfera", próbuje Ciebie odepchnąć , licząc, że zrezygnujesz z posługi kapłańskiej. Nie rób tego! Oddałeś swoje kapłaństwo i życie Osobie Trójcy Świętej i Najwyższemu Kapłanowi- Chrystusowi. To On będzie Sędezią i Twoim i tych, którzy "dali dupy"- również panu Hossero'wi. Zdobądź życzliwość Franciszka,. na którą On sam nie może liczyć, i idź "ponad wichry". Bo Kościół już stał się "synagogą Złego". Polacy obudźcie się. Ilu księży musi zostać "zniszczonych" i pozbawionych dobrego imienia, zanim przejrzycie na oczy? Czy postać ks. dr hab. Piotra Natanka jest odosobnionym przypadkiem zemsty "czerwonych"? Wątpie...
Wstyd mi , podobnie jak Ojcu Świętemu Franciszkowi, takiego Kościoła. Zadam retoryczne pytanie, które raz zadał "Kardynał Tysiąclecia": " Jak w takim ogromie zła, ten Kościół przetrwał?"
Chyba tylko dzięki Bożej ingerencji...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)