We wcześniejszych felietonach poruszałem wiele zagadnień, nie tylko teologicznych ale wziętych z dnia codziennego. Poruszając również "kulturę hedonizmu", "pogoń za pieniędzmi", chciałbym skoncentrować się na aspekcie okultyzmu nie ze strony zagrożeń duchowych, które takie istnieją, ale od strony ludzi promujących tą ideologię. Oczywiście nie robią tego z "troski o drugiego człowieka", ale patrzą na bilans zysków i strat.
Słowa Lucyfera skierowane do Chrystusa: " Jeśli oddasz Mi pokłon, oddam Tobie wszystkie królestwa tego świata, bo Mi zostały poddane i mogę je odstąpić komu zechcę". Mimo, że ta duchowa walka na pustyni miała miejsce ponad dwa tysiące lat temu, to słowa Lucyfera nie straciły "na ważności", jeśli chodzi o współczesnego człowieka.
Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie: Czy Masoni lub sataniści reprezentujący swoją ideologię od strony intelektualnej, oddali ten pokłon, mogę jednak powiedzieć z pełną stanowczością, że okultyzm jest świetnym biznesem na "łatwe pieniądze". Wystarczy trochę sprytu i inteligencji, aby, ( przykład), otworzyć gabinet, zamieścić ogłoszenie w lokalnej gazecie o "cudownych efektach medytacji, jogii lub czystego, pogańskiego okultyzmu, odnoszącego się do Lucyfera i Jego mocy, aby zyskać i pieniądze i stałych klientów. W tym przypadku prawo nie jest do końca sprecyzowane, jeżeli chodzi o związki religijne, itd.
Tabliczka "Ouija", zyskała nie tylko głośny rozgłos, ale grupa ludzi która odkupiła prawa co do jej sprzedaży, w samych Stanach Zjednoczonych, zarabia na tym krocie ( oczywiście w milionach dolarów). Wróżki, talizmany, pogańskie wizerunki demonów , karty tarota, również otwierają człowieka na aspekt wejścia w "sojusz z Bytem, o Którym zazwyczaj nie ma "zielonego pojęcia". Wtedy dochodzi do tragedii.
"Apostołowie Szatana", zespół Leed Zeplin ( jeśli napisałem błędnie nazwę zespołu, proszę mi wybaczyć), promowali okultyzm w swoich utworach a szczere wyznania jednego muzyka z tego zespołu potwierdzają moją tezę, która i tak dla wielu wydaje się oczywista.
Lucyfer z jednej strony stara się działać w sposób ukryty z drugiej zaś może popełnia "błędy taktyczne" urzeczywistniając swoją obecność przez moc osób będących na Jego służbie ( mam tu również na myśli kapłanów Lucyfera "pod krawatem, działających w "białych rękawiczkach").
Wiele osób ze świata polityki, muzyki, pisarzy , naukowców szczerze przyznaje się do korzystania z "Ouija" gdyż oni wierzą, że jest to "brama do innego wymiaru". To co sądzi reszta ogółu, mają tam gdzie nie dochodzi słońce. Te sprawy traktują "śmiertelnie poważnie" a jak widać, odnoszą sukcesy czy to na tle politycznym czy też zupełnie innym. Czy można nazwać to "zbiegiem wypadków"?
Na to pytanie proszę aby Państwo odpowiedzieli sobie sami, kierując się słowami Chrystusa, Który mówił, że przy "końcu", działanie Lucyfera będzie zmożone, gdyż On jako Istota , choć upadła, nie straciła swojej wiedzy, inteligencji i mocy. Zdaje on sobie sprawę, że mało ma czasu, jak pisał jeden z Apostołów Chrytusa: " Biada ziemi i morzu bo zstąpił do was diabeł,pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu".
Autor: Tomasz Matjas.
337
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)