Rząd wprowadził przepisy, które "idą na rękę pracodawcy", wprowadzając "umowy śmieciowe", gdzie młodzi ludzie, pracują na "umowy-zlecenie" a umowa o pracę bywa rzadkością. Bynajmniej jeżeli chodzi o województwo dolnośląskie.
Pracujemy i gówno z tego mamy, pracujemy nierzadko poniżej średniej krajowej, aby utrzymać "koniec z końcem". Polską inteligencję się niszczy ( przykład- mój kolega, doktor filozofii pracował na kasach w jednym z supermarketów). Obrane studia, dyplomy, tytuły doktorów możemy sobie wsadzić tam gdzie nie dochodzi słońce. Wszystko po to, aby zniszczyć polską myśl, inteligencję, a niedługo dojdzie do tego, że zostanie zniesiona wolność słowa - analogia do przypadku "ACTA".
Marcinkiewicz, dawny Prezydent Warszawy, "wyemigrował" do Stanów Zjednoczonych, wiedział bowiem do jakiego kryzysu gospodarczego doprowadzą rządzący. I powstaje pytanie: czy tak się nie dzieje? Państwo ma wyjebane na rodziny wielodzietne, na ojców czy matki samotnie wychowujących dzieci, płacąc im z MOPS'ów czy innych instytucji rządowych grosze. Pytanie: czy za ok. 70 zł\mc rodzic jest w stanie wychować dziecko, ubrać je, opłacić mieszkanie, bieżące potrzeby? To pytanie zostawię bez komentarza. Choć zdarzają się ludzie dobrej woli, Polska jest sprzedawana na naszych oczach.
NFZ , lekarze, służba zdrowia..... To również pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie jeśli chodzi o politykę finansową Rządu a "fuzją" między dużymi koncernami farmaceutycznymi, które stają się "bogiem" jak chodzi o manipulację cen leków wchodzących na rynek i obrót farmacetyczny.
Dlatego chyba nikogo nie dziwi dlaczego młodzi wyjeżdżają na obczyznę, skoro "Zielona Wyspa" Tuska "nie wypaliła.
Resztę przemyśleń na temat tego kraju zostawiam do Państwa dyspozycji.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)