Satanizm w Polsce rozwija się w błyskawicznym tempie, podobnie jak w innych krajach Europy. Istnieją "pseudosataniści", niszczący groby na cmentarzach, krzyże oraz inne rzeczy kultu religijnego. Są to zazwyczaj osoby niezrównoważone psychicznie i ten aspekt ich zachowań pominę w tym felietonie.
Istotną rolą satanizmu w Polsce, jest "satanizm intelektualny", nastawiony na psychomanipulację, kult pieniądza i Lucyfera. I choć może wydawać się to śmieszne, ci ludzie, traktują swoją "religię" "śmiertelnie poważnie", podobnie jak katolicy kult Eucharystii. Różnica jednak polega na przewartościowaniu pewnych zasad, które panowały od wieków w Europie i stanowiły fundament życia społecznego.
Ci sami ludzie, specjaliści od spraw reklamy, marketingu oraz innych dziedzin, w tym nauki, sztuki i pisarstwa promują Lucyfera pod przykrywką "dobrej zabawy"- wywoływanie zmarłych, gry o podłożu satanistycznym typu Painkiller. Za tym idą potężne pieniądze.
Satanizm w Polsce przyjmuje różnego rodzaju formy, od "New Age" po inne techniki samokontroli umysłu. Oczywiście, za takie "terapeutyczne sesje" trzeba słono płacić. To co kiedyś było uważane za patologię, dzisiaj pod przykrywką wolności, staje się czymś "naturalnym". O to właśnie chodzi "synom Lucyfera", aby poprzez stopniową demoralizację i autodestrukcję społeczeństwa, uczynić z nas ludzi, którzy "nie myślą", ale ślepo wykonują rozkazy przez przekaz podprogowy. To co nie udało się hitlerowcom, dzisiaj dokonuje się na naszych oczach. I za naszym cichym zezwoleniem.


Komentarze
Pokaż komentarze