Stan wojenny nie jest tylko historią.
Stosunek do PRL nie jest anachronizmem.
Ludzie na ogół nie greszą bo nie mają okazji.
Nie zostają bohaterami bo nie mają szansy na prawdziwe poświęcenie.
W czasach PRL grzech wobec własnego kraju mógl być bardzo realny, a wybór między odwagą i zaprzedaniem bardzo oczywisty.
Jeżeli ktoś rozgresza zbrodnie, daje pozwolenie na nowe łajdactwa. Nie ma to nic wspólnego ani z chrześcijańskim wybaczeniem, ani z odrzuceniem nienawiści, ani z chęcią szukania pojednania.
Polacy bardziej są podzieleni na zwolenników PRL i antykomunistów niz na prawicę i lewicę, bo podstawowy podział przebiega nie według ideologii, a wedle kryterium zwykłej pryzwoitości.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)