Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski jest dla mnie nadzieją Kościoła. Nie dlatego, że ujawnił jakichś agentów, a nawet nie dlatego, że osiągnąl ogromny sukces. Jest nadzieją, bo przez całe życie głosi prawdę.
Zdołałem przeczytać dzisiaj znaczną częśc jego książki. To, co z niej przebija to pewien rodzaj ciepła człowieka, który wobec bezmiaru zła, bez trudu znajduje w każdym odrobinę dobra.
Wielu duchownych zagubiło się ostatnio, a nawet dało się wciągnąć w grę z której trudno wyjść czystym. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz tak się zdarzyło. Zawsze wtedy pojawiali się ludzie potrafiący "ruszyć bryłę z posad świata". Mam nadzieję, że Ktoś daleko od Polski będzie potrafił to dostrzec. Ksiądz Zaleski jest jednym z ostatnich charyzmatycznych duchownych po czasach wielkich kapłanów. To w znacznej mierze oni w ciągu ostatnich kilkudziesieciu lat tak bardzo zmienili bieg historii. Kościół ma kapitał z którego dla dobra nas wszystkich powinien skorzystać.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)