Mam bardzo przykrą wiadomość zarówmo dla fanów ojca Michnika jak i redaktora Rydzyka. Tym razem sąd mnie nie skazał. Sędzina, która odrzuciła wszystkie wnioski dowodowe nieopatrznie dała nam mozliwość zaskarżenia tej decyzji. Ale rozprawa i tak była ciekawa. Adwokat Michnika wyjaśnił, że nie wolno dopuścić, by ukazywały się jakiekolwiek negatywne sądy o jego kliencie. Usiłował też zamknąć usta części mediów obecnych na sali, gdyż jego zdaniem nie wszyscy byli koncesjonowani.
Żeby temu zapobiec musiałem oświadczyć, że fotoreporterzy i operatorzy kamer obecni na sali mogą uważać się za dziennikarzy Gazety Polskiej. Bo właśnie chodzi mi o to, żeby można było uprawiać dziennikarstwo nawet wtedy, gdy nie zgadza się na to Michnik. Sąd przychylił się do tego stanowiska.
Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie swoimi wpisami na blogu, modlitwą, a szczególnie obecnością na sali sądowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (105)