- Tonik
pływam tylko pod prąd
13 obserwujących
395 notek
276k odsłon
  103   0

Kto sieje wiatr, zbiera burze

    Postanowiłem dziś napisać prosty powszechnie zrozumiały tekst, pokazujący jak powstaje burza. Dziś gdy ilość CO2 a więc temperatury na świecie rosną i powodują szybsze przemieszczanie warstw powietrza z czym wiążą się znacząco wyższe opady, często niszczące infrastrukturę, wydaje się to coraz ważniejszy temat.
    Niestety postępowanie w tej sprawie polityków UE, czy zwłaszcza Niemiec, wskazuje raczej na to że politycy kształtujący politykę UE są  lobbowani np. przez Chiny, niż na to że rzeczywiście widzą oni narastający problem, i potrafią mu zaradzić. 
Odpowiedź UE na taki problem, zamiast iść w kierunku zmniejszania ilości emitowanego CO2 na km kwadratowy, oraz stopniowe  jedynie nieco szybsze niż reszta świata zmniejszanie ilości CO2 w powietrzu, postępuje w kierunku zubażania obywateli UE przez zbyt wielkie ich obciążanie podatkiem od klimatu.
    Trzeba promować zmniejszanie ilości CO2  bez wymuszania dużych różnic emisji na km kwadratowy, które jest podstawą występowania bardzo dużych różnic temperatury między obszarami emitującymi wysokie ilości CO2 nie wychwytywanego przez przyrodę.  Jak  dziś jest np. głównie w Niemczech czy jeszcze bardziej w Holandii i Belgii. W porównaniu z obszarami raczej pochłaniającymi CO2 takimi jak np. Skandynawia.
    Europa ma te z duży moralny obowiązek min np. wobec Afryki, za to że zanieczyściła świat skutkami spalania, rozwijając się sama, w pewien sposób ograniczając technologie  redukujące ilości CO2, wydawane np. na terenie Afryki, czy w mniejszym stopniu np. w Polsce, czy innych słabiej rozwiniętych krajach UE. Jeśli więc najbogatsze państwa UE w tym te emitujące największe ilości CO2 jako emisje transgraniczne, chcą poprawić sytuację klimatyczną, niech zaczynają od eksportu do Afryki i słabiej rozwiniętych państw UE nie urządzeń do produkcji bez emisyjnej energii elektrycznej, lecz technologii do wytwarzania takich urządzeń. Tak aby te państwa mogły bez ponoszenia masakrycznych kosztów, rozwijać swoje technologie energetyczne. Bez ryzyka dalszych emisji CO2, które szkodzą także a nawet najbardziej takim państwom jak te które mimo posiadania 25% ludności UE, odpowiadają za 50% emisji transgranicznych CO2w UE.
    Rozumiejąc chęć bogacenia się najbogatszych Niemców, dziś nawet kosztem życia zdrowia czy tylko majątku własnych współobywateli, warto wskazać Niemcom żeby wszelakie wprowadzane zmiany zawsze zaczynali od siebie. Bo akurat w sprawie emisji transgranicznych, to akurat oni mają najwięcej za uszami w UE.
    Warto aby Niemcy zrozumiały, że działaniem znacząco lepszym od eksportu technologii wysoko emisyjnych poza UE, znacznie lepszym pomysłem jest eksport, nie koniecznie w postaci darowizny, ale np. inwestowania w technologie oszczędzające klimat poza UE.
 UE mogłaby wspierać firmy przenoszące taką produkcję poza UE, przy pomocy np. deklaracji zakupu 20% produkcji takich firm, z funduszy europejskich z misją wydawania ich państwom zamykającym elektrownie węglowe kW za kW. Niemcy mogli by w tej sytuacji być nie jedynie inwestorami, ale też być beneficjentem takiej polityki, skierowanej w pierwszej kolejności do państw o największych emisjach transgranicznych w UE. Wraz z krajami takimi jak Polska, o większym procencie energetyki węglowej niż średnia w UE.
    Działanie takie spowodowało by uśrednienie  ilości CO2 na terenie UE,  a zatem mniejsze przepływy powietrza nad UE, i w związku z tym obniżenie ilości groźnych burz. Z jednej strony przez zmniejszenie naprężeń atmosfery wyrażające się przez niższe gradienty temperatury na terenie UE, a z drugiej mniejsze gradienty przez wspomaganie nowszymi technologiami Afryki, oraz między Afryką i UE.
Co przy okazji zysków z takich działań i zmniejszenia ilości groźnych burz, skutkowało by mniejszym zagrożeniem dla Afryki, jeśli chodzi o kontrolę nad nią ze strony Chin.
Które póki co nie mają  wcale zamiaru ograniczać własnych emisji CO2, oraz emisji z produkcji z fabryk opartych na chińskiej technologii.   Obecne podejście UE do problemu Burz, niestety wskazuje raczej na lobbowanie władz UE przez Chiny, co może docelowo spowodować znaczne zubożenie obywateli UE, niż rzeczywistą chęć zmniejszenia problemu w tym zakresie.


Jak więc powstaje burza?

image


Sześcian większy – para wodna w normalnym ciśnieniu, obszar mniejszy para wodna po skropleniu

za stroną https://pl.econologie.com/Forum/Fotomonta%C5%BC-wtrysku-wody/wilgo%C4%87-Krzywa-de-nasycenie-from-powietrze-and-RH-Mollier-t5928.html

image
Ilość wody w postaci pary wodnej w powietrzu o temperaturach od -10 do 40C


    Burze powstają na styku dwu warstw powiet5rza o różnych temperaturach i są tym silniejsze im większe gradienty temperatur. Które zależą min od nagrzania powietrza z powodu wysokich ilości CO2 i pary wodnej w atmosferze. Ich siła zależy też od ilości pary wodnej  zbliżonej do pełnego nasycenia powietrza o danej temperaturze parą wodną w ilości zbliżonej do 100% nasycenia dla danych temperatur. Im wyższe temperatury , tym więcej pary wodnej w nim się mieści. Jak wynika z powyższego wykresu.  Poniższy opis jest jedynie przybliżeniem. Nie biorącym pod uwagę że przy wykraplaniu się wody z powietrza znacząco maleje jego energia, a zatem i w pewnym stopniu temperatura oraz innych pomniejszych efektów. Ma pokazać jedynie mechanizm a nie wszystkie związane z nim szczegóły, co w zasadzie nie wydaje się możliwe w sposób przystępny dla wszystkich w tak mało obszernym materiale.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale