Nadszedł najwyższy czas ujednolicić czas. Wszyscy ludzie na Ziemi powinni korzystać z jednej strefy czasowej, na przykład południka zerowego. Pozwoli to przejść wszędzie na czas Zulu i nie będziemy już mieli paranoidalnych zarządzeń urzędniczych, zmieniających nam czas z letniego na zimowy.
Jak tylko takie zmiany nastaną, będziemy mieć na całym świecie tą samą godzinę, bez względu na miejsce. Każdy z nas będzie mógł przez telefon, czy choćby w internecie, umawiać się na ten sam termin, bez obawy że pomyli jakąś strefę czasową.
Myślenie o czasie zegarka w kategoriach jednolitego wzorca na całej planecie, znacznie uprości komunikację osobistą, bo ta masowa lotnicza i morska już działa właśnie w takim schemacie. Zlikwiduje to konieczność dostosowywania się do stref czasowych, a także zniesie regulacje dotyczące czasów letnich i zimowych.
Przejście na jednolity czas światowy sprawi, że nie będzie już miejsca na urzędnicze zarządzenia, dotyczące subiektywnego postrzegania przez ludzi czasu i będziemy mogli zapomnieć, o opóźnieniach spowodowanych koniecznością dostosowywania się do stref czasowych. Absurdy takie jak czekanie przez godzinę pociągów w szczerym polu na możliwość wznowienia komunikacji, w trakcie zmiany czasu z zimowego na letni, również odejdą w zapomnienie.
Jak tylko uda nam się zjednoczyć czas na całym świecie, w jedną globalną strefę czasową, będziemy mogli porzucić bezsens dostosowywania naszego rozkładu dnia do godziny jaką wskazuje zegar.
Kiedy wskazówki zegarka ustalają południe, to jeszcze nie oznacza wcale, że mamy do czynienia ze środkiem dnia. Dlatego należy powrócić do tego, co dawniej ludzie postrzegali jako godzinę. Był to system podziału dnia na godziny słoneczne. Obowiązywał on przez prawie całą historię ludzkości, od wynalezienia pierwszych słonecznych zegarów, aż do XVIII wieku, czyli okresu upowszechnienia się kolejnictwa.
Kiedyś było oczywistym, że południe było środkiem czasu światłości, środkiem dnia, ponieważ południe wyznaczały zegary słoneczne. Dzień dzielono na dwanaście równych części i dzięki temu, każdy mógł przewidywać ile jeszcze czasu aktywności w danym dniu mu pozostało.
Jak tylko cały świat przejdzie na standaryzowany czas globalny, każdy z nas będzie mógł ponownie cieszyć się słonecznym czasem lokalnym. Nierówne godziny słoneczne oraz płynnie zmieniające się w trakcie podróży lokalne wyznaczanie środka dnia, nie będzie już miało wpływu na umówione terminy, czy rozkład jazdy pociągów. Każdy z nas będzie mógł posługiwać się za pomocą zegarków z odbiornikiem GPS, wyznacznikiem południa czasu lokalnego i nie wprowadzi nas to w chaos niepokrywających się godzin, ponieważ w każdej chwili będziemy mogli odwołać się do czasu globalnego.
Strefy czasowe przestaną być potrzebne, a człowiek będzie mógł lepiej planować swój prywatny czas. Jak tylko będzie chciał ustalić termin spotkania, posłuży się niezmiennym czasem światowym. Jak tylko będzie chciał określić swój rozkład dnia, posłuży się słonecznym czasem lokalnym. Dzięki niemu zawsze będzie wiedział, ile jeszcze okresu światłości mu pozostało – powie mu o tym lokalna słoneczna godzina.
Zegarki podające słoneczne godziny będą korzystały z systemu GPS, aby określić aktualny moment dnia i długość dnia w danym miejscu globu. Dlatego nawet podróżując na kierunku wschód – zachód, dalej będziemy wiedzieli ile czasu pozostało nam choćby do świtu, czy do wieczora.
Taka zmiana jakościowa jest nam potrzebna. Zaoszczędzi nam ona globalnie milionów godzin frustracji. Obecnie często trudno jest nam przewidzieć kiedy skończy się dzień, trudno jest nam określić aktualną godzinę na innych kontynentach. Tracimy przez to bardzo wiele, a wraz z jednoczącym się światem problem ten będzie narastał. Odejdzie on w zapomnienie wraz z ujednoliceniem czasu, czyli znacznym uproszczeniem jego postrzegania przez ludzkość, które rozwieje nam tak wiele wątpliwości.
W XXI wieku dysponujemy wreszcie technicznymi możliwościami, aby to ujednolicenie urzeczywistnić. Wystarczy tylko w końcu na któryś z południków się zdecydować, na przykład na najdłuższy lądowy, czy morski. Już dzisiaj konsensus w kwestii czasu jest nam potrzebny, a niedługo może się on stawać nam coraz bardziej niezbędny.
ZibiKendo
Komentarze
Pokaż komentarze