Cytatografia tak samo jak dysgrafia to ułomność. To niezdolność do wysławiania się własnymi słowami. Opisywania świata za pomocą własnych myśli. Zamiast tego używa się słów wypowiadanych przez ludzi słynnych i znanych.
Cytatografia stosowana, czyli posługiwanie się na co dzień cytatami, bierze się z ludzkiego uwielbienia dla autorytetów. Jednocześnie cytaty pozwalają za pomocą mniejszej liczby słów, wypowiedzieć znacznie większe rzeczy. Do tego nadają się świetnie. Dokonują scalenia w jedno, wielu niuansów, z których większość jest tak zawiła, że wypowiadający je, nie mógłby ich sklecić samodzielnie i musi posłużyć się zdobyczami wielkich.
Jednak cytatografia ma też swoje wady. Słuchający musi być na tyle inteligentny, aby tę kompresję sobie znaczeniowo szybko rozpakować. Ponadto każdy wypowiadający nie swoje słowa jako własne, nie tyle naraża się na śmieszność, co na nietrafienie z odpowiednią formułką we właściwą chwilę.
Są jeszcze gorsze rodzaje wad cytatografii. Spożywanie tonami myśli większych od siebie ludzi, aby za pomocą tych kilku zdań, zwykle wyjętych z kontekstu, można się było czegoś nauczyć, jeszcze przystoi. Lecz stosowanie tych samych zdań, aby kogoś drugiego czegoś nauczyć, to gorzej niż zbrodnia – to błąd.
Uczenie się świata za pomocą cytatów, to najbardziej nietrafione tychże użycie z możliwych. Jak już wspomniałem zwykle są one częścią większej całości, zdarza się więc często, że intencje autora i wypowiadane znaczenia rozmijają się tak dalece – że mogą się już nigdy nie spotkać.
Do tego wszystkie prawdy świata zamknięte w gładkich i łatwo wchodzących w pamięć zdaniach, są popkulturą prawdy, jej spłyceniem, uogólnieniem i zdeprawowaniem. Najgorsze w nich jest to, że zwykle nie odnoszą się do rzeczywistości, bo wypowiadający je ludzie odnosili je przecież do zamierzchłej przeszłości. Cytaty więc w swojej ogromnej większości, są popisem erystycznym, nie przystającym do naszych czasów zbiorem anachronizmów.
Wśród cytowanych prorocy zdarzają się rzadko, gdyż główną wartością przepowiedni jest jej trafność, a nie forma podania. Dlatego nie wmuszajmy w każdego tych dawno nieaktualnych twierdzeń, nawet jeśli wydaje się nam, że wypowiadając je jesteśmy mądrzy.
Aktualność niektórych wypowiedzi, tych wielkich ludzi, nie jest peanem na cześć genialności umysłu autora tego czy innego zdania, lecz krytyką naszego systemu społecznego, że niektóre z naszych problemów zamietliśmy pod dywan tak głęboko, że od tak dawna pozostają one nierozpatrzone bądź nierozwiązane.
Na koniec żeby tytułowi stało się zadość – umieszczam tak wyczekiwane zdania mądrzejszego ode mnie martwego człowieka:
1. Najgorzej, gdy szkoła ucieka się do takich metod, jak zastraszanie, przemoc czy sztuczny autorytet.
2. Nie wierzę w astrologię, bo jestem spod znaku Ryb, a Ryby nie wierzą w astrologię.
3. Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, los sprawił, że sam stałem się autorytetem.
4. Bo ja wolno myślę.
5. Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?
6. Jestem głęboko wierzącym ateistą.
7. Nie jestem bardzo bystry, po prostu długo siedzę nad problemem.
8. Nie martw się o swoje trudności z matematyką. Zapewniam cię że moje są i tak większe.
9. Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.
10. Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi.
11. Jeśli „a” oznacza szczęście, to a=x+y+z; x – to praca, y – rozrywki, z – umiejętność trzymania języka za zębami.
12. Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?
13. Sprytna osoba rozwiązuje problem. Mądra ich unika.
14. Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
15. Dzieci zaczynają w końcu myśleć, że Bóg jest kręgowcem w gazowym stanie skupienia.
ZibiKendo
Komentarze
Pokaż komentarze (1)