Blog
Prosta sprawa
Tomasz Szymborski
Tomasz Szymborski dziennikarz
55 obserwujących 226 notek 556804 odsłony
Tomasz Szymborski, 11 sierpnia 2015 r.

Doradzać trzeba umieć, czyli sekrety lobbingu

Minister zdrowia Marian Zembala ma pecha. Po pierwsze dał się omamić Ewie Kopacz i zaangażował się w politykę, a po drugie – przy swoim wysokim ego dobrał sobie złych doradców. Co ruch, to faul.

Zembala najpierw w czerwcu obraził pielęgniarki. W wypowiedzi, która padła w kontekście strajku pielęgniarek z Wyszkowa.

„W Śląskim Centrum Chorób Serca, które jest częścią mojego zawodowego życia i pozostanie, jeżeli ktokolwiek z pracowników, ktokolwiek, podjąłby strajk, na drugi dzień będzie przeze mnie, dyrektora, zwolniony” – powiedział M. Zembala w pierwszym wywiadzie w TVN24 po nominacji i objęciu we władanie resortu zdrowia.

Kiedy doszło do niego, co powiedział, to zaczął wyjaśniać, co miał na myśli.

Stwierdził, że jego wypowiedź o zwolnieniu strajkujących pielęgniarek została podana w sposób niepełny i przez to źle zrozumiana.

„Przepraszam państwa za to, że nieprawdziwość informacji, jej niepełność, stała się podstawą nieprawidłowej tezy i ocen, ponieważ chory jest świętością, a jako minister będę zawsze po stronie chorych” - mówił Zembala.

Zwalił zamieszanie na dziennikarzy, bo uważał że fragmenty jego wywiadu zaczęły w redakcji żyć własnym życiem i stały się „źródłem nieszczęść”. Ale to była tylko rozgrzewka ministra.

Jak wiadomo pielęgniarki domagają się wzrostu wynagrodzenia zasadniczego co roku o 500 zł, przez kolejne trzy lata. Jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione, we wrześniu najprawdopodobniej zdecydują o strajku.

Nie zgadzają się na dotychczasową propozycję resortu, zgodnie z którą miałyby otrzymać średnio 300 zł brutto podwyżki, przy czym decyzję o podziale tych środków pomiędzy pielęgniarkami miałyby podejmować osoby kierujące podmiotami leczniczymi.

Dywersja na stronach resortu

Na stronach Ministerstwa Zdrowia 4 sierpnia br. pojawiła się informacja o zawarciu porozumienia w sprawie podwyżek. Jak podawał resort, tego dnia został podpisany dokument o wzajemnej współpracy w zakresie tworzenia przepisów dotyczących wymiaru czasu pracy i zakresu czynności w ramach świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych przez pielęgniarki i położne.

Informację tę zdementowała Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych:

„Wszelkie ustalenia, także te dotyczące tworzenia przepisów związanych z wymiarem czasu pracy i zakresem czynności w ramach świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych przez pielęgniarki i położne, zawsze uzgadniane są przez Ministerstwo Zdrowia z reprezentującymi stronę społeczną przedstawicielami NRPiP i OZZPiP”.

Zembali nie pozostało nic więcej, jak tylko przeprosić pielęgniarki za nieporozumienie zaistniałe w związku z publikacją na stronie Ministerstwa Zdrowia nieprawdziwych informacji w sprawie płac.

„Wina za tę sytuację leży tylko i wyłącznie po stronie Ministerstwa, do czego z pokorą się przyznaję i przepraszam”- zapewniał minister zdrowia.

Mam w tym miejscu gorzką satysfakcję, bo niedawno prorokowałem , że tak będzie. „Znana jest już tajemnica politycznych i medialnych wpadek ministra zdrowia prof. Mariana Zembali. Otóż od 1 lipca szefem jego gabinetu politycznego jest Jerzy Zawartka”– pisałem.

Jednoosobowy gabinet

Byłem ciekawy, kto jeszcze znalazł się w tym – z założenia elitarnym i fachowym - gronie doradców politycznych szefa resortu? Złudzeń pozbawił mnie i ubawił Krzysztof Bąk, rzecznik ministra.

„Aktualnie w Gabinecie Politycznym Ministra Zdrowia zatrudniona jest 1 osoba na stanowisku Szefa Gabinetu. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń przysługujących pracownikom urzędów państwowych zatrudnionym w gabinetach politycznych oraz doradcom lub pełniącym funkcje doradców osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe  ( Dz. U. Nr 24, poz. 296, z późn. zm.) na stanowisku szefa gabinetu przysługuje wynagrodzenie zasadnicze 6.070 zł oraz dodatek funkcyjny w wysokości 1.810 zł.

Do wynagrodzenia zasadniczego doliczany jest również dodatek za staż pracy w wysokości wynoszącej po pięciu latach pracy 5%  i wzrasta o 1% za każdy dalszy rok pracy, aż do osiągnięcia 20% miesięcznego wynagrodzenia”.

Tyle rzecznik.

Czyli Zawartka jest sam sobie szefem w tzw. Gabinecie Politycznym Ministra Zdrowia. Zapewne to zgodnie z trendem „oszczędnego państwa a la PO”. To niewiele za kompromitowanie ministra Zembali – zaledwie 7880 złotych. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że zadanie doradzania ministrowi zdrowia przerosło Zawartkę. Gorzej, że jego rady kompromitują prof. Zembalę. Bo ministrem się bywa.

Lobbing w lekach?

Ciekawe, kto doradził ministrowi zdrowia powołanie nowego dyrektora Narodowego Instytutu Leków, którym został chirurg onkolog, prof. dr hab. Piotr Fiedor? O tym skandalu pisze Jan Pawlicki na portalu Blogpublika.com

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

szymbor[at]gmail.com

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @HOSTOJA tak, to ciekawy trop. zlekceważony przez prokuratorów
  • @BRAVO01 Sprawa jest bardziej skomplikowana moim zdaniem. Wyjaśnienia wymaga np. czy...
  • @UFKA Zobaczymy, jak to będzie. Wymiana kadr w Faktach jest nieuchronna.

Tematy w dziale