Dwie Panie - mimo sprawności i magnetyzmu stowarzyszenia - wypisały się, co poruszyło opinię publiczną.
Kongres Kobiet opuściła tydzień temu Jolanta Kwaśniewska. Jak tłumaczyła, chce poświęcić się pracy w swojej fundacji charytatywnej Porozumienie bez Barier. Nieoficjalnie mówi się o konfliktach w stowarzyszeniu. Z Kongresu odeszła właśnie Henryka Krzywonos-Strycharska, słynna tramwajarka, jedna z najbardziej znanych twarzy Kongresu Kobiet, odznaczona przez ruch jako Polka Dwudziestolecia.
- Z Jolantą Kwaśniewską przyjaźnię się od 15 lat. Wiem, kim jest, co zrobiła, robi i co planuje, dlatego w pełni mogę się z tym utożsamiać. Przyjaźń zobowiązuje. Jeśli przyjacielowi dzieje się krzywda, trzeba się za nim wstawić. Jolanta była jedną z założycielek Kongresu. Nie chcę wyciągać brudów, ale szybko zepchnięto ją na boczny tor i zwracano się do niej tylko wtedy, gdy była potrzebna. - wyjaśnia Krzywonos w GW.
Szkoda, ale dobre i to. Przeglądanie damskich brudów mogłoby być ekscytujące. Wiemy tyle, ile nam powiedziano. Reszta jest domysłem. Oglądając zdjęcie (poniżej) domyślam się, że zrezygnowały, bo zrobiło się tam naprawdę ciasno!




Komentarze
Pokaż komentarze