Natrafili na niespodziewany opór. Ponuracy zaatakowali kpiną, ironią i wesołością jeszcze przed dniem 2 maja. Jak walczyć z czymś, co nie istnieje? Trzeba TO najpierw stworzyć. Albo później, czas nie ma zasadniczego znaczenia. W świetle współczesnej nauki jest kategorią względną, jak moralność i prawda.
Wroński roztacza zatem czarną wizję:
Od jutra zapewne zacznie obrywać premier Donald Tusk, który z okazji święta 3 Maja wybrał się na Bieg Konstytucji. Przebiegł 5 km i stwierdził, że patriotyzm to dobre wychowywanie dzieci, patriota dzieci nie bije. To zaś z pewnością jest ingerencją w sprawy rodziny i rodzajem kpin z uczuć patriotycznych Polaków prawdziwych.
W porządku. Uznajmy, że radosne obchodzenie Święta Konstytucji 3 Maja nie leży w narodowej tradycji Polaków. Może w przyszłym 2014 r. zorganizować marsz w intencji wyzwolenia umęczonego kondominium, a jego uczestnicy będą podzwaniać nie czekoladowymi, ale stalowymi kajdanami - symbolami niewoli?
Przemarszowi towarzyszyć zaś musi pieśń: "Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana. Ach, jak wielka jest twoja rana. Jakże długo cierpienie twe trwa". Niektórzy mogą przynieść szubienice i hasła z 10 kwietnia. Będzie pięknie i jakże patriotycznie!
To robi wrażenie.Aby zneutralizować tak wielką dawkę goryczy nie wystarczy czekolada, nawet biała. W tym roku nie pomogło także bombardowanie ulotkami zawierającymi rymowanki - tę makulaturę wymieniać podobno będzie można na zegarek!
czy tomożeorzeł leci?
nie, to z nieba lecą śmieci ...
Za rok poznamy zapewne cudowną moc marcepana!

Karzdy oże, jak morze
Trzeba kłamać!
Wróbel w garści Wrońskiego




Komentarze
Pokaż komentarze