
Kilkunastu członków skrajnie prawicowych organizacji próbowało nie dopuścić do spotkania Adama Michnika z łodzianami. Interweniowały publiczność, policjanci i strażnicy miejscy -donosi tokfm.pl
Nie wiemy, jakich skrajnie prawicowych organizacji, ilu i skąd wiadomo, że skrajnie prawicowych? Ale, w kontekście tego, co dalej, to chyba nieistotne.
Na prosty, ale bardzo skuteczny pomysł rozładowania sytuacji wpadli policjanci. Namówili organizatorów, aby przerwali na kilka minut spotkanie. Leszek Jażdzewski poprosił wszystkich o wyjście na podwórko lub na taras. Spotkanie wznowiono, ale już bez agresywnej młodzieży, która za namową policjantów pozostała w ogródkach piwnych przy ul. Piotrkowskiej.
Potem Michnik mówił: - Ci, którzy zagłuszają rozmówcę, są przeciwko demokracji. Faszyzm jest równie prosty intelektualnie jak komunizm. Odwołuje się do tych samych emocji, opiera na nienawiści do wspólnego wroga. To oczywiście nie jest faszyzm w rozumieniu międzywojennym, nie ma dziś Hitlera i Mussoliniego, ale emocje są te same. Najbardziej niebezpieczne jest to, że na takie zachowania pozwala Kościół. Mam prawo pytać, dlaczego Kościół milczy. Zwłaszcza że z jego wnętrza dochodzą tak niebezpieczne głosy jak z Radia Maryja.
A zatem mamy określenie, coś w rodzaju definicji, faszyzmu emocjonalnego (bez Hitlera i Mussoliniego). Dlaczego Kościół nie wstawił się za redaktorem naczelnym GW? Nie wiem. Może sprawcy incydentu nie byli członkami koła różańcowego? No i ostatnie zacytowane zdanie - co za radość - nareszcie zostało uroczyście potwierdzone to, że RM to katolicki głos z wnętrza w twoim domu.
Zatem jak zostać faszystą? Zakłócić spotkanie dotyczące np. "Polskości w czasach wolności",obrazić Michnika a potem pójść na piwo w towarzystwie policjantów.
Wybieram denaturat (deklaracja partyjna)
Faszyzm Ante Portas?
Hejterzy do dzieła!
Kelus do Michnika



Komentarze
Pokaż komentarze