Ale na wszelki wypadek byc moze nalezy przymknac furteczke z Obwodu Kaliningradzkiego, bo kto wie kto przez nia bedzie teraz przechodzil.
A nuz wysypie nam snajperami z Ukrainy, albo ludzikami, ktorzy w walizkach beda mieli smieszne mundury bez dystynkcji i jakas bron do samoobrony, na wszelki wypadek.
A nuz jakis niezrownowazony przedstawiciel poslkiej administracji wezwie, zgodnie z uchwala niezrownowazonego polskiego parlamentu, jakies uzbrojone grupy na pomoc, na przyklad aby kontrolowac czy nie ma u nas jakich snajperow z Ukrainy, i bedziemy mieli wlasny Mini-Krym, albo inny Zoppot czy Wolne Miasto Gdansk klopot...
W Ruskiej Budzie plany porobiono, ale wojakow u nas ci tyle, ze zmieszcza sie na jednym stadionie, a do tego ani monitoringu nie ma, ani nikt nic nie wie kto dowodzi, skad i dlaczego (przyklad: lot do Smolenska).
Tak wiec wzmocnienie naszych wschodnich granic i furtki z OK byloby calkiem wskazane, podobnie jak i uzbrojenie ludnosci mieszkajacej w strefach przygranicznych, na wzor Szwjcarski, bo potem tylko bedzie placz i zgrzytanie zebow.
Tuskowie do Niemiec, Sikorscy do USA, Komorowscy do siebie, Rostowski juz u siebie, a my wszyscy z reka w nocniku.
Putin i jego kryminalno-mafijna kamaryla sa po prostu nieobliczalni.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)