Wesoły nam dzień dziś nastał, bo Najjaśniejsza ma Prezydenta!
Pozwalam sobie na tę parafrazę, bo to radosny moment, szczęśliwa chwila. Po traumie spowodowanej katastrofą samolotową z dn. 10.04.2010 r., w której zginęła znaczna część elity narodowej - z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele - Najjaśniejsza poddana została próbie państwowości, bez wątpienia największej po przełomie 89'. I Ojczyzna tę próbę przeżyła zwycięsko, a dzisiejszy dzień jest ukoronowaniem tej wiktorii.
Wypada nadmienić, iż spory kamyczek do tej dzisiejszej chwili chwały przyłożył sam Prezydent Bronisław Komorowski, najpierw walczac o suwerenność Najjaśniejszej, następnie współtworząc zręby państwowości przez minione 20 lat, aż w końcu przejmując w dniu tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego, zgodnie z Konstytucją Najjaśniejszej, jako marszałek Sejmu, obowiązki prezydenta. I tę funkcję, w tak trudnej, nie spotykanej dotąd i nie spodziewanej chwili sprawował wzorowo. Cóż się dziwić: Prezydent Bronisław Komorowski to wytrawny, doświadczony polityk, mąż stanu z prawdziwego zdarzenia. Nasuwający się na usta zwrot: ojciec Narodu, jest troszkę nie na miejscu, nie użyję go. Jesteśmy na tyle dojrzałym Narodem,ukształtowanym już społeczeństwem, nie zagrożonym z zewntąrz, dość bezpiecznym wewnątrz, że ojców Narodu na miarę Marszałka Józefa Piłsudskiego nam nie potrzeba. A ostatnie kilka miesięcy tę dojrzałość zdecydowanej większości Narodu przypięczętowało.
Trochę to wróżenie z fusów,ale mam przekonanie, że będzie to dobra prezydentura. Sytuacja wewnętrzna Najjaśniejszej oraz sytuacja międzynarodowa są w miarę niezłe. Niepokoją: podział społeczeństwa polskiego, a jeszcze bardziej - kryzys gospodarczy na świecie. Ale - jak to powiedział ks. Jan Twardowski - "w życiu musi byc trochę dobrze i trochę nie dobrze, bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze".
Więc - do dzieła Prezydencie Komorowski, powodzenia!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)