Włączam dziś pod wieczór - ja zwykle zresztą - TVN24 i... własnym oczom nie wierzę! Na żółtym pasku, sygnowanym: "Pilne" informacja, że pani Elżbieta Jakubiak zawieszona w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Za chwilę, zwiastun "Kropki nad i" - gościem będzie pani Elżbieta Jakubiak. Niedługo potem telefoniczny wywiad z panem europosłem Markiem Migalskim, rezydującym w Brukseli. W "Faktach po faktach"- telefoniczna rozmowa z panią poseł Joanną Kluzik-Rostkowską. W "Rozmowie bardzo politycznej" telemosty: najpierw z Brukselą - ponownie wywiad z panem europosłem Markiem Migalskim, a następnie z Bydgoszczą i rozmowa z panem posłem Zbigniewem Girzyńskim. W między czasie jeszcze jakiś urwany, bo na ulicy, wywiad z panem posłem Mariuszem Błaszczakiem. Niebywałe - w środowy wieczór, 9 września 2010 roku, Prawo i Sprawiedliwość totalnie zdominowało TVN24! I kto by pomyślał...
Ale zamachu stanu w PiS, TVN24 transmitował nie będzie. Dlaczego? Bo tam do żadnego puczu nie dojdzie!
Prezes Prawa i Sprawiedliwości pan Jarosław Kaczyński sprawuje w partii rządy w pełni autorytarne - niepodzielnie, despotycznie, twardą ręką. Wygaduje przy tym niestworzone wprost historie; androny, niczym pięcioletnie dziecko w malignie. Nurza się w oparach absurdu, postponując przy tym coraz większe rzesze Narodu Najjaśniejszej. Notabene - sprawia wrażenie, że dokładnie wie co czyni. Bez pomocy specjalistów sobie nie poradzi...
A tymczasem: pani Jakubiak, mało nie płacze, będzie zabiegać o audiencję przed obliczem... pani Kluzik-Rostkowska wiernopoddańczo kładzie głowę pod topór... pan Migalski, wyglądem niczym zbity pies, mówi coś o wybitnym intelektualiście; pan Girzyński, przerażony, nie widzi następcy... o panu Błaszczaku nie wspominając...
To źle dla tej partii. Nie należę do jej zwolenników - wręcz przeciwnie (choć przyznam, że jeszcze mi dalej do SLD) - ale to źle dla polskiej, wciąż młodej, demokracji. Źle, bo największe ugrupowanie opozycyjne w polskim parlamencie - partia, na którą głos oddało kilka milionów Polaków - ma poważne problemy z demokracją wewnątrz i brak jej osobowości, które mogłyby przejąć na siebie przywództwo w najtrudniejszym od chwili powstania momencie.
Choć może to i dobrze. Jest szansa, że w miejsce PiS powstanie na prawej stronie sceny politycznej poważne ugrupowanie - partia prawicowa z prawdziwego zdarzenia.
A smaczku - gorzkiego, mimo wszystko (ale o tym przy innej okazji) - całej sprawie dodaje fakt, iż to wszystko dzieje się w znienawidzonej stacji telewizyjnej. Na żywo.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)