tsuah76 tsuah76
208
BLOG

Media. Wolność słowa, kreacja rzeczywistości. Racja stanu

tsuah76 tsuah76 Polityka Obserwuj notkę 0

Nie odkrywam Ameryki - wylano już hektolitry atramentu na niniejszy  temat, a i uczyniły to mózgi dużo tęższe. Wszelako odniosę się krótko (długie teksty nie są dobrze przyjmowane w s24...) do tytułu postu - charakteryzującego moim zdaniem dość istotny problem - na kanwie dwóch zdarzeń, które w ostatnim tygodniu zajmowały czołówki... no właśnie: czołówki - czego?

Nie, nie gazet, i nie portali internetowych, choć ich także oczywiście. Gazety, a napewno dzienniki, na naszych oczach od jakiegoś już czasu odchodzą w przeszłość - o ile w przypadku wydarzenia super nadzwyczajnego, np. katastrofa smoleńska, udaje się jeszcze poderwać redakcje dzienników i wydać w miarę aktualne popołudniówki, o tyle w przypadku wydarzeń tylko nadzwyczajnych, np. ostatnich wypadków w PiS - poranne dzienniki, o ile w ogóle zdążą, podają informacje po wielokroć już przetrawione poprzedniego wieczoru. A internet to jeszcze nadal i wciąż - ze względów oczywistych, myślę - melodia przyszłości.

Pisząc: media, miałem na myśli prawie wyłącznie telewizję. No i trochę - też marginalizowane coraz bardziej - radio.
Z jednej strony TVN24, Polsat News, po drodze: TVP1, TVP2 (medium potężne, ze na względu na siłę rażenia), aż do Telewizji Trwam. A radio: z jednaj strony Zet, RMF, Tok, itp., dalej rozgłośnie publiczne, a po przeciwnym biegunie - Radio Maryja.

TVN24 cały środowy - 8 września 2010 r.  - wieczór transmitowało na żywo paroksyzmy, które dotknęły największą partię opozycyjną (pisałem już o tym dość szczegółowo w poprzednim poście). Możnaby zadać pytanie - co to wszystko, co się tam dzieje, obchodzi mnie, tj. przeciętnego zjadacza chleba? Odpowiedź, która z pewnością zaraz padnie z wielu ust, zabrzmi: to wszystko w trosce o kilka milionów wyborców PiS - a i o około 28 milionów Polaków uprawnionych do głosowania - którzy mają przecież pełne prawo do informacji. Cynik odpowie: to wypełnienie czasu antenowego - mamy wszak parlamentarny sezon ogórkowy. Odkładając jednak na bok filisterstwo głównych aktorów tej farsy, nie sposób nie zadać pytania: czy aby na pewno to o to chodzi? Przyznam uczciwie, że nie umiem na nie odpowiedzieć, ale też nie potrafię go nie zadać - nasuwa się zbyt natarczywie.

O ile jednak powyższe zdarzenia można, w sumie, potraktować groteskowo, o tyle drugi nius tego tygodnia - rzekome tortury Talibów - więźniów CIA w ośrodku szkolenia polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach, już nie brzmią tak dowcipnie. Nie chcę się nadmiernie odnosić do prawdziwości tych po raz enty odgrzewanych doniesień - to nie jest w tym momencie istotne. Pragnę tylko zaprotestować - mediom a kysz! Otóż - Szanowana IV Władzo! Tu prawa człowieka  nie mają nic do tego. Jak jest wojna, to media powinny zachowywać bezpieczną odległość. A jeśli chcesz zasługiwać IV Władzo na to zaszczytne, przyznasz, miano - bezwzględnie musisz poznać i dobrze sobie przyswoić etymologię terminu: racja stanu!

I tyle, tych - przyznam - myśli nie do końca uczesanych. Nie lżej mi, ale też już i tak nie uwiera.

tsuah76
O mnie tsuah76

"Krew mnie tutaj jaśnista zalewa, bo przecież obraża tu nas wszystkich. Panie prezesie, bardzo pana proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie..." "...pozorem odwagi jest płynąć cały czas pod prąd. Płynięcie pod prąd (...) bywa z reguły demonstracją głupoty, a nie niezłomności. Gdy płynie się uporczywie wbrew okolicznościom, często człowiek myśli, że coś zmienia, w rzeczywistości zaś stoi w miejscu, a na końcu pada ze zmęczenia."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka