Mieczysław Kwieciński
nigdy nie dość doświadczeń, ale te co mam chce Wam uczciwie przekazać
1 obserwujący
26 notek
4980 odsłon
84 odsłony

Po co ten kociokwik?

Wykop Skomentuj1

Po co ten kociokwik? Chodzi mi o Brexit i wielomiesięczną już wrzawę wokół tej sprawy. Moja wiedza o UK zawiera przekonanie, że wprawdzie po imperium brytyjskim pozostało już tyko wspomnienie, ale elita polityczna, dokładnie zaś ten segment  ponad rządem brytyjskim, ma się w świecie całkiem dobrze i wespół z żydowskim i anglosaskim lobby z USA kreuje rzeczywistość, przynajmniej w strefie rasy białej i (częściowo już tylko, na szczęście) czarnej – pod batutą tych z wierzchołka piramidy zarządczej globalizmu. Brexit, jak sądzę, został zdecydowany przed (przed!) wyborczą deklaracją Camerona  o zarządzeniu referendum. Zarządzeniu mimo, iż wyborca brytyjski w owym okresie nie bardzo miał ochotę, czy w ogóle potrzebę rozważać tego rodzaju wątek w kontekście kampanii wyborczej. Krótko mówiąc, popchnięty przez Kogoś Tam Cameron wmówił Brytyjczykom konieczność aktu opowiedzenia się za lub przeciw opuszczeniu UE – jako oferowaną przez niego okazję, jeżeli tylko ludzie zagłosują na torysów...  Jak sądzę, scenariusz wyjścia z UE został szczegółowo opracowany i będzie realizowany z żelazną konsekwencją, natomiast dla jakichś powodów zorganizowano (gorszące, że tak powiem Tusków) widowisko dramatu decyzyjnej niemocy UK (he, he, oni chcą wystąpić z Unii…) nie bacząc na „psycho-polityczne”  koszty zdezorientowanego społeczeństwa brytyjskiego. Trudno odgadnąć dlaczego ten „performance” ma miejsce. Przychodzi mi na myśl, iż być może chodzi o wybicie z głowy innym członkom UE, np. Polsce, pójście w ślady UK. Ich akurat, Brytyjczyków, ze względu na znaczenie ich „referatu” w centrali globalistów postanowiono ochronić przed czymś co zamierza się zafundować Unii jako takiej. Ale co się zamierza? Miałoby sens, gdyby chodziło o kompletne rozwalenie państwowych struktur w Europie. Zaryzykuję, że UK wyjdzie z Unii a ona sama ulegnie rozpadowi ze względu na skuteczny opór krajów - użyję tu umownej nazwy – „Międzymorza” - przeciw zamierzonemu zglajszachtowaniu Europejczyków w tzw. „ludność”, ubarwioną nachodźcami z Bliskiego Wschodu i Afryki, w cudowną do zarządzania plastelinę multi-kulti.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka