Tyle że znów wyszedł na jaw problem łańcucha dostaw - a dokładnie podatność na jego zerwanie. W czasie pandemii, to głównie łańcuchy towarowe się rwały, a raczej mroziły. Obecnie gwałtownym wstrząsom podlega łańcuch dostaw gazu i ropy, wreszcie ich pochodnych, jak hel (30% światowej podaży w Katarze) - potrzebny w tworzeniu półprzewodników - polimery, nawozy (czyli żywność), siarki (akumulatory w autach), masy bitumiczne (budowa dróg).
Uzależnienie od węglowodorów Azji jest bardzo wysokie.
Jak bardzo uzależnione są od Ormuz:
Japonia:
Około 85-90% japońskiej ropy płynie z Bliskiego Wschodu przez Ormuz.
Gaz (LNG): Ponad 20% gazu pochodzi z Kataru i ZEA.
Japonia posiada jedne z największych na świecie rezerw strategicznych ropy (na ok. 140-150 dni), ale brak gazu oznacza nieuniknione blackouty.
Korea Południowa:
Ropa: Około 70-80% importu przechodzi przez Ormuz.
Gaz (LNG): Korea jest jednym z największych klientów Kataru (ok. 30% dostaw).
Koreańczycy próbują dywersyfikować dostawy z USA i Australii, ale przepustowość terminali LNG ma swoje limity. Blokada Ormuzu w marcu 2026 r. uderza bezpośrednio w gigantów takich jak Samsung czy Hyundai (brak energii do fabryk).
Indie - największa populacja świata:
Ponad 60% ropy pochodzi z regionu Zatoki. Chociaż Indie kupują dużo taniej ropy z Rosji, to logistyka i mieszanki (crude slate) nadal wymagają dostaw z Bliskiego Wschodu.
Gaz: Bardzo duże uzależnienie od Kataru w sektorze nawozowym.
Indie grają „kartą neutralności”. Próbują negocjować z Iranem (mają tam wpływy przez port Czabahar), licząc na to, że ich statki będą przepuszczane za „opłatą przyjaźni”. Jeśli to zawiedzie, Indiom grozi głód (brak nawozów).
Chiny:
Importują ok. 10-11 mln baryłek dziennie, z czego ok. 40-50% idzie przez Ormuz.
Gaz: Katar dostarcza ok. 25% chińskiego LNG.
Chiny mają rurociągi lądowe z Rosji (Siła Syberii) oraz z Azji Centralnej. Co najważniejsze, w marcu 2026 r. Chiny bez wahania wracają do węgla. Są w stanie przetrwać najdłużej, kosztem gigantycznego smogu i zatrzymania eksportu mniej ważnych towarów.
Bliski wschód stanowił kroplówkę podawaną Dalekiemu, który prządł swoją ekonomię. Obecnie ten model ulega zakłóceniu, i w dalszej perspektywie spowolnieniu. Im dłużej tym bardziej.
Notowania spółek azjatyckich lecą w dół. Podobnie jak tamtejsze waluty. Rosja zaczyna dyktować warunki surowcowe Chinom.
Podsumowując, Azja jest chyba mniej zabezpieczona niż USA i Europa. Bo jest mocniej uzależniona od sprowadzanej energii. A USA - w pewnym sensie zyskują, bo mają łupki i sprzedają drogo. Może cała ta wojna jest na pognębienie właśnie Chin oraz Azji. Co myślicie?
#Ormuz2026 #Geopolityka #Gospodarka #USA #Chiny #Rosja #Indie #RopaNaftowa #LNG #Hel #GPW #Inflacja #CenyPaliw #KryzysEnergetyczny #NowyPorządekŚwiata #BliskiWschód #Inwestowanie #Orlen #KGHM #Budimex #Salon24


Komentarze
Pokaż komentarze