6 obserwujących
61 notek
78k odsłon
  4949   0

A słowo Ministra prawem się stało...

Minister Szumowski. premier.gov.pl
Minister Szumowski. premier.gov.pl

        Na początku chcę wyrazić się jasno (choć do tępogłowych i tak to nie dotrze), że walka z epidemią zagrażającą  życiu i zdrowiu publicznemu wymaga nadzwyczajnych działań w tym również takich, które mogą  ingerować w prawa i wolności osobiste. Jednakże ingerencja ta, powinna się odbywać w oparciu o obowiązujące prawo, a wszelkie obostrzenia powinny ponadto spełniać kryterium niezbędności i proporcjonalności.          

        Obecna sytuacja jest jednym, wielkim sprawdzianem dla państwa, jego władz struktur i procedur. To  właśnie w czasach kryzysu można bezbłędnie zdiagnozować kondycję danego kraju oraz jakość (wielkość lub marność) jego liderów.

        Tymczasem w Polsce zaczyna dominować chaos spowodowany wewnętrznym konfliktem w obozie władzy, w którym ścierają się trzy główne nurty:

- walki z epidemią w wymiarze zdrowotnym – reprezentant: Minister Szumowski, który jak się wydaje z całych sił próbuje naprawić swój błąd polegający na zlekceważeniu zagrożenia („grypa jest gorsza”),
- walki o ratowanie gospodarki i finansów publicznych – reprezentant: Premier Morawiecki, który niestety z każdym dniem staje się oraz bezradniejszy, ponieważ kasa państwowa jest praktycznie pusta,
- walki o utrzymanie władzy i pieniędzy za wszelką cenę – ten najsilniejszy nurt reprezentuje oczywiście emeryt marzący o zbawieniu Narodu, czyli Jarosław Kaczyński.
Na razie wygrywa Jarosław Kaczyński. To jego polityczne cele i osobiste ambicje stoją między innymi na przeszkodzie na ratowaniu stojących nad skrajem zapaści finansów publicznych.

        Z kolei Minister Zdrowia zdołał przekonać (lub nastraszyć) swoich kolegów w rządzie do tego, że czeka nas pandemiczny, zdrowotny Armagedon na wzór włoski lub hiszpański i dlatego należy wyposażyć organy państwa we wszelkie możliwe narzędzia, nawet te, które są nielegalne. Rząd przyjął zatem założenie: jest źle, będzie bardzo źle, musimy więc działać szybko nawet wbrew obowiązującemu prawu. Ludzie to kupią jeśli tysiąc razy powtórzymy słowo „bezpieczeństwo”, a niepokornych srogo się ukarze.

        Aby uniknąć wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych (np. stanu klęski żywiołowej), władza postanowiła wprowadzić ekstraordynaryjne przepisy sprzeczne z Konstytucją i innymi ustawami. Jest rzeczą dla mnie oczywistą, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzane co tydzień nowe obostrzenia i kary są nielegalne. Przyjęto jednak, że legalność takich działań jest bez znaczenia w sytuacji kiedy to organy władzy publicznej dysponują aparatem przymusu.

        Posłuszeństwo wobec prawa, które jest bezprawne władza wymusza zastraszaniem obywateli oraz wysokimi karami. Przejdźmy do konkretów:

1.    Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadziło zakaz przemieszczania się osób na obszarze całej Polski (§ 5). Zakaz ten jest powszechnie rozumiany jako „zakaz wychodzenia z domu”. Przepis ten jest oczywiście bezprawny, ponieważ został wydany bez upoważnienia ustawowego. Żaden przepis ustawy o z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie daje Radzie Ministrów prawa wprowadzenia takiego zakazu. Ustawa ta przewiduje możliwość wprowadzenia określonego sposobu przemieszczania się. Zatem generalny zakaz przemieszczania się oznaczający de facto areszt domowy dla wszystkich jest bezprawny. Ponadto art. 52 ust. 1-3 Konstytucji stanowi: Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu. Każdy może swobodnie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wolności, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą podlegać ograniczeniom określonym w USTAWIE. Oznacza to, że wszystkie kary pieniężne, mandaty i grzywny wymierzone za nieprzestrzeganie  zakazu przemieszczania są nielegalne i będą uchylane przez sądy. Przepis ten wprowadza również zresztą domniemanie winy: wyszedłeś z domu to jesteś winny dopóki nie przekonasz władzy, że jesteś niewinny.


2.    Powyższe rozporządzanie wprowadziło również ograniczenia  w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych. Jest oczywistym, że Rada Ministrów nie ma uprawnień do wprowadzenia ograniczeń w tym zakresie.  Zgodnie z art. 53 ust. 5 Konstytucji wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze USTAWY (nie rozporządzenia) i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Zatem ograniczenie to jest również nielegalne. Zauważyć także należy, że z rozporządzenia Rady Ministrów wynika, że np. w bazylice licheńskiej, która może pomieścić kilka tysięcy wiernych może przebywać maksymalnie 5 osób (plus osoby sprawujące kult), natomiast w autobusie komunikacji miejskiej nawet 19. Absurd? Pewnie, ale kogo to…

Lubię to! Skomentuj93 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości