ABChelena1 ABChelena1
983
BLOG

85 najbogatszych ma tyle, co połowa świata

ABChelena1 ABChelena1 Gospodarka Obserwuj notkę 21

          Wąska elita multimilionerów licząca 85 osób zgromadziła tyle bogactwa co 3,5 mld  najbiedniejszych stanowiących połowę ludności świata- ogłoszono w przeddzień Światowego Forum Ekonomistów w Davos. Łączny majątek tych 85 ludzi wynosi 1,7 biliona dolarów.

          Przepaść pomiędzy biednymi a bogatymi pogłębia się z roku na rok , może to wywołać bunt społeczny przeciwko tak drastycznym nierównością, szczególnie wśród ludzi młodych, nie widzących dla siebie przyszłości.

         U nas, średnia płaca brutto w grudniu wyniosła 4222 PLN -podaje GUS. Też jest ona zawyżona przez małą grupkę najlepiej zarabiających. Większość społeczeństwa pracuje za najniższą krajową.

Jeśli płace rosną wolniej niż PKB, to oznacza, że spada ich udział w PKB, a rośnie w nim udział kapitału. Płace to koszty w firmach, jak rosną wolniej, to szybciej rosnie zysk dla  ich  właścicieli. Tak powstaje kapitalizm. W kumulacji kapitału nie ma nic złego, złe jest to, że jeśli płace rosną wolniej niż PKB, to kumulacja zaczyna odbywać się kosztem pracowników. Podział korzyści z działalności gospodarczej staje się wówczas niesprawiedliwy. Wg. ostatnich badań firmy mimo dużych zysków boją się inwestować. Czyli, gospodarka mimo duzych zysków firm, nie ma z tego dużych korzyści. Gdyby większa część zysków trafiała do pracowników w formie pensji, wzrosłaby konsumpcja, która to napędza gospodarkę. Oszczędności firm nie rozkręcą gospodarki, chyba że te oszczędności firmy zamienią na inwestycje. Przy niskim wzroście płac, rosnie konkurencyjność gospodarki za granicą. Wzrasta export a tym samym PKB. Ale i wtedy pracodawcy nie płacą więcej swoim pracownikom. Mimo że kraj się bogaci, przeciętny pracownik tego nie odczuwa.

        Czy to mozna zmienić?  Chyba nie. Gospodarka to w większości prywatne firmy, rząd nic tu nie zmieni /chociaż mógłby????/, związki zawodowe też nie bardzo. Bezrobocie jest tak duże, że pracodawcy spokojnie mogą dyktować warunki pracownikom, kierując się własnym celem- czyli maksymalizacją zysków. Tak jest na całym świecie, nierówność dochodowa rośnie głównie z powodu dużych rozbiezności pomiędzy wzrostem PKB a wzrostem płac.  Należałoby apelować do uczstników Forum w Davos, by poparli progresywny system podatkowy, płacili pracownikom pensje, z których można wyżyć i nienadużywali wpływów ekonomicznych w życiu politycznym. To spowolni pogłębiającą się  przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi i pozwoli bardziej skutecznie walczyć z biedą na świecie.

ABChelena1
O mnie ABChelena1

zadowolona z życia optymistka, nastawiona na działanie, pomoc, wierząca że dawane dobro do nas wraca.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Gospodarka