Rosja zakazała od 7 kwietnia importu przetworów z mięsa wieprzowego z Polski i Litwy- poinformował wczoraj szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Sergiej Dankwert. Wczesniej takie embargo wprowadziła Białoruś. Zakaz ten jest konsekwencją wykrycia na Litwie i w Polsce ognisk afrykańskiego pomoru świń. Juz 18 lutego Rosja wprowadziła embargo na wieprzowinę z całej Unii Europejskiej. Ale zrobiła to jakoś tak trochę wybiórczo.
Do Rosji trafia jedna czwarta unijnego eksportu wieprzowiny, czyli rocznie ok. 700 tyś. ton mięsa o wartości ok.1.4 mld.euro. Największym eksporterem tego gatunku mięsa w 2012 roku były kolejno: Niemcy, Hiszpania, Dania, Francja, Holandia i Polska. Wartość polskiego eksportu wieprzowiny na rosyjski rynek w 2012 roku wyniosła 43.5 mln.euro, a w ciągu 11 miesięcy 2013 roku 90.9 mln.euro. To sporo.
Unia Europejska poprzez Komisję zajmującą sie rolnictwem, próbowała wpłynąć na stronę rosyjską by w jakiś sposób złagodzić to embargo. Zawęzić obszary z których nie przyjmowano by wyrobów wieprzowych. Nie przyniosło to żadnych rezultatów. Gołym okiem widać że wykryte ogniska afrykańskiego pomoru świń to tylko pretekst do rosyjskich poczynań.
Wyrażnie też widać, że Unia Europejska nie jest solidarna we wszystkich sprawach dotyczących Rosji, w tym w powyższej sprawie. Pozwala niektórym państwom na indywidualne działania, rozmowy. Dotyczy to Austrii, Danii i Niemiec. My jako pierwsi zostaliśmy tak dotkliwie ukarani / razem z Litwą/, czy Unia pomoże nam realnie, czy złoży tylko deklaracje pomocy? Dla nas takie embargo to góra mięsa w Polsce, radykalny spadek jego cen skupu, a w efekcie bankructwo dla tysięcy hodowców, producentów i eksporterów. Nie mówiąc już o utracie miejsc pracy. I nikt nie może przewidzieć ile czasu potrwa taki stan.
Ciekawe na ile Europa zda teraz egzamin z wzajemnej solidarności ?



Komentarze
Pokaż komentarze (47)