Niektórym to się naprawdę nie znudzą pewne rzeczy - odnotować należy, że po raz nie wiem już który, ale pewnie nie ostatni TVN znów chce rozbić PiS poprzez przypominanie wątpliwego co do autentyczności nagrania ze zjazdu USOPAŁ.
Zarzut stawiany w związku z nagraniem kliku parlamentarzystom PiS z nurtu narodowo-katolickiego jest absurdalny - mieli.... słuchać wystąpienia Kazimierza Świtonia krytykującego Św.P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!
Co zostało powiedziane? Że prezydent był chamem? Że był alkoholikiem? A może, że był jedyną przeszkodą dla reform PO? Bo takie wypowiedzi ze strony czołowych polityków PO czy SLD nie raziły TVN!
Nie! Świtoń wyraził jedynie swoją opinię krytykującą Lecha Kaczyńskiego za podpisanie Traktatu Lizbońskiego! Co TVN widzi niestosownego w PRZYSŁUCHIWANIU SIĘ takim opinom? Czyżby stacji przeszkadzała swoboda wyrażania poglądów, pluralizm polityczny, a może całkoształt wartości demokratycznych?
Warto też wiedzieć, że Kazimierz Świtoń (80 lat) to zasłużony działacz opozycji demokratycznej w PRL, uczestnik słynnej głodówki KOR w Kościele św. Marcina, działacz ROPCiO i WZZ, od 1980 w "Solidarności", w stanie wojennym - internowany, później aresztowany za zawieszenie tablicy upamiętniającej ofiary pacyfikacji Kopalni "Wujek", potem działacz m.in. Stronnictwa Pracy. W III RP poseł na Sejm I kadencji, członek klubu Ruchu dla Rzeczypospolitej Jana Olszewskiego, kandydat do parlamentu z listy Porozumienia Centrum braci Kaczyńskich, obrońca krzyży na żwirowisku w Oświęcimiu, w 2010 popierał kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP.
Więcej na:
http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Kazimierz_%C5%9Awito%C5%84
Oczywiście Świtoń znany jest z radykalnych tez, ostrej krytyki niektórych środowisk, jednak należy zwrócić uwagę na wiek, stan zdrowia i ogromne rozgoryczenie, jakie ma prawo towarzyszyć żyjącemu bardzo skromnie i zapomnianemu działaczowi na rzecz wolnej Polski.
Pytanie: co według TVN zrobić mieli posłowie i senatorowie PiS? Fizycznie zmusić 80-letniego schorowanego człowieka, by zgadzał się we wszystkim z Lechem Kaczyńskim? Może mieli go zakrzyczeć albo obrzucić jajkami?
Oni, spokojnie, zachowując kulturę i szacunek wobec wieku oraz zasług Świtonia wysłuchali, co ma do powiedzenia, a potem sam Świtoń, wg relacji posła Bogusława Kowalskiego przyszedł do nich w kuluarach i przepraszał za zbyt radykalne tezy wobec Lecha Kaczyńskiego, które jak sam miał stwierdzić mogły zostać źle zrozumiane!
I w czym problem? Może w gospodarzu spotkania - Janie Kobylańskim, wielokrotnie bezkarnie obrażanym i zniesławianym przez czołowych "dziennikarzy" III RP. Z relacji medialnych wiemy, że proces o zniesławienia, jakie Kobylański wytoczył 19 ludziom mediów drepcze w miejscy dążąc do przedawnienia, bo na rozprawy nie stawiają się oskarżeni dziennikarze! Warto też pamiętać, że Jan Kobylański w 2005 roku poparł kandydaturę Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich!
I to jest pewnie właśnie problem dla TVN - że poparł Kaczyńskiego, a oni by woleli, by poparł kogoś, kto przegrał i dostał 0,5% - dlatego knują i chcą skłócić prawicę! Chcą rozbić PiS! Dażą do odłączenia od partii silnego nurtu narodowo-katolickiego! I nie wolno im się dać nabrać! Nie wolno dać im się ogłupić!




Komentarze
Pokaż komentarze (8)