Strategia liberalnej lewicy reprezentowanej przez wszystkie media głównego nurtu wobec PiS jest prosta, a wynika z tego, że obóz ten potrafi realnie ocenić sytuację:
Nie udał się pomysł, aby PiS zdelegalizować, nie uda się jej zabrać żelaznego 30%-elektoratu, na razie nie uda się pozbyć Jarosława Kaczyńskiego. Nie uda się więc opozycji pozbyć, ale można ją przekształcić w opozycję fasadową, czy też jak się mówi w TVN "konstruktywną", czyli taką, z którą władza nie musi rozmawiać o rzeczach dla siebie niewygodnych, czy też po prostu sprawach władzę kompromitujących, ale może się "dla sportu" pospierać w duchu uniwersyteckiej debaty o nieistotne sprawy, które i tak rozstrzygają się poza Polską czy polskimi władzami.
I ten cel jest sukcesywnie realizowany! Także przez ogrom "pożytecznych idiotów" na prawicy i w samym PiS. Konsekwentnie dąży się do stworzenia takiej opozycji, jakiej chcą rządzący. Nie dziwi oczywiście, że władza robi coś takiego, przecież przyjemniej jest mieć w opozycji polityków miałkich i sprawiających wrażenie osób bojących się własnego cienia jak Pawła Kowala czy Elżbietę Jakubiak, niż Antoniego Macierewicza albo Mariusza Kamińskiego, którzy nigdy nie zgodzą się na przeniesienie na drugi plan spraw kluczowych, aczkolwiek tworzących konflikt między politykami i rodzących napięcia między PO, a PiS.
Plan ten można zrealizować tylko poprzez wyeliminowanie dwóch, rosnących ostatnio w siłę, ośrodków medialnych, będących alternwatywą dla całego elstablishmentu (i tego liberalno-lewicowego i tego podającego się za konserwatywny, a faktycznie będący tak samo lewicowy jak ten drugi), a przy okazji wspierających tę ideową, niezłomną część PiS tzn. - "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza oraz mediów o. Tadeusza Rydzyka - Radia Maryja, TV TRWAM, "Naszego Dziennika".
Jak ulał do tego planu pasują więc wysuwane na podstawie absurdalnych w ponoć wolnorynkowym kraju zarzuty, że Sakiewicz i o. Rydzyk.... obracają pieniędzmi. Wiele razy było już różnych zarzutów wobec mediów o. Rydzyka - a to, że dostał dotację, "a przecież akurat on nie powinien", a to, że ludzie mu wysyłają pieniądze, "a przecież nie powinni", a to, że wezwał do zbiórki pieniędzy, a "to już przecież w ogóle skandal"! Każda sprawa dotycząca o. Rydzyka i pieniędzy jest tak nagałaśniana i tak wałkowana w mediach, że mimo iż nigdy żadnych nadużyć mu nie udowodniono, cień ma pozostać.
I teraz oczywiście są zarzuty mediów wobec Tomasza Sakiewicza. On nie nie jest kapłanem, więc sam fakt, że nie rozdaje gazety za darmo, nawet w wersji przedstawionej przez "Gazetę Wyborczą" nie byłby w stanie odpowiednio oburzyć. Wymyślono więc, że oskarży się go o zarabianie na tragedii smoleńskiej - bo przecież każe płacić za publikacje czy filmy jej dotyczące! Oburzające! Przecież powinien ze swoich pieniędzy zrobić filmy, za swoje oszczędności wydawać gazetę i dodatki do niej i może jeszcze dopłacać tym, którzy kupują? Gdyby tak zrobił, to dopiero by "Gazeta Wyborcza" miała o czym pisać....
Jedynym sposobem na udaremnienie tej swoistej wasalizacji PiS jest odrzucenie starych uprzedzeń wynikających zresztą głównie z manipulacji mediów głównego nurtu i jeszcze mocniejsze i bardziej zdecydowane, bardziej widoczne niż dotąd połączenie siły przez te dwa "ośrodki polityki alternatywnej wobec władzy" w walce o prawdę, prawo i sprawiedliwość! Jedynie w kupie siła i kupy, jak to się mówi nikt nie ruszy!



Komentarze
Pokaż komentarze (7)