Kolejny skandal w wydaniu czołowych "dziennikarzy" TVN! W skandaliczny sposób stacja ta przedstawiła wydarzenia z Powązek, gdzie podczas uroczystości rocznicy Powstania Warszawskiego powstańcy oraz ich rodziny i przyjaciele jednych polityków składających wieńce oklaskiwali, a innych zaś wybuczeli.
Kogo Powstańcy przywitali oklaskami? Nie trudno zgadnąć, że lidera partii od lat walczącej o pamięć bohaterów, oddającej im hołd przy każdej okazji. Tak się składa, że tą partią jest PiS. TVN nie może jednak pojąć, że Powstańcy śmią podważyć wersję historii kreśloną przez propagandę tej stacji i biją brawo Jarosławowi Kaczyńskiemu - walczącemu o prawdę na temat śmięci swego brata, Św. P. Prezydenta, który wbrew wielu innym politykom, twierdzącym, że to "marnowanie pieniędzy" dzięki swemu uporowi postawił ku czci warszawskich bohaterów Muzeum Powstania Warszawskiego.
Jak również nie trudno zgadnąć, Powstańcy wybuczeli przedstawicieli partii, której jeden z liderów nazwał tego dnia powstanie "narodową katastrofą" i promował na swym profilu na jednym z portali społecznościowych stronę "przeciwników kultu sprawców powstania warszawskiego". Tak się składa, że wśród wybuczanych był Donald Tusk - szef PO i premier rządu, którego minister takie tezy bezkarnie wygłasza! Towarzyszył mu Władysław Bartoszewski, który wieloktotnie drwił z brata Lecha Kaczyńskiego, którego to wielu powstańców do dziś nazywa "Naszym Prezydentem". Powstańcy na głos przypomnieli, jak Bartoszewski informując, że rozpoczyna otwartą działalność przeciw PiS twierdząc, że "już mu zbrzydło uważać bydło, za nie bydło".
"Gazeta Wyborcza", TVN, TVN24 i oczywiście najbardziej "inteligentni", "błyskotliwi" i "dowcipni" panowie ze Szkła Kontaktowego (o ich obiektywiźmie z pewnością świadczy np. fakt, że jeden z nich był radnym Unii Wolności) nie mogą jednak pogodzić się z tym, że są w Polsce ludzie, którzy odrzucają pisaną przez nich wersję historii! Najbardziej boli ich to, że jest w Polsce jeszcze całkiem spora grupa załużonych ludzi - powstańców warszawskich, czy weteranów Solidarności, którzy nie nie potrafią tkwić w kłamstwie i obłudzie mediów głównego nurtu i buczą na koncesjonowanych bohaterów liberalnej lewicy!
Są to ludzie żyjący dziś w biedzie, oszukani przez tych, nazywających się, gdy byli im potrzebni ich "kolegami". Oni, w przeciwieństwie do Władysława Bartoszewskiego w III RP nie dostali posad w rządzie, Senacie czy radach nadzorczych, ale muszą wegetować niekiedy za 800 zł miesięcznie! Władza o tym wie i dlatego bojąc się ich, usiłuje tą grupę ośmieszać, pokazywać jako "oszołomów"!
Propagandyści obecnej władzy nie są w stanie nawet zauważyć, że po drugiej stronie nikt nie zabrania liderom PO wyśmiewania się z etosu powstania,.Nikt nie śmie odbierać ministrom rządu Donalda Tuska, których w trakcie Powstania nawet nie było na świecie prawo do pouczania walczących co dzień o fizyczne przeżycie ludzi, którzy to mogliby być jego dziadkami! Nikt nie zabrania PO i jej sojusznikom nawet tego, by cytowali w celu szkalowania Powstańców poetów znanych głównie ze skrajnie antypolskich wierszy oraz promowania stalinizmu!
Jednak chcąc prowadzić taką politykę politycy PO, gdyby mieli choć odrobinę honoru, prowadziliby ją poza Cmentarzem Powązkowskim w najważniejszym dla Powstańców i ich rodzin dniu! Nie profanowaliby swoją obcnością tego świętego dla wielu miejsca! A skoro już pokazali, że honoru nie mają i pojawili się tam, zapewne głównie po to, by prowadzić kampanię wyborczą, bo jakoś poza okresem przedwyborczym o Powstańcach nie pamiętają), to oczywistym jest, że ci, których oni i ich koledzy obrażali wyrażają dla takiej postawy dezaprobatę! Robią to, na co starcza im sił i środków! Buczą! I słusznie!



Komentarze
Pokaż komentarze (320)