Gdy pojawiła się informacja, że Andrzej Lepper nie żyje, zaczerwieniły się paski telewizji informacyjnych. Stacje zmieniały ramówki i nadawały progamy specjalne, które poświęcone były wyłącznie temu tematowi. Od razu pojawił się chór polityków i komentatorów, którzy bardzo chętnie wypowiadali się o Lepperze i jego śmierci. Tak było w piątek i sobotę.
Dziwna wolta nastąpiła w niedzielę, gdy redaktor naczelny "Gazety Polskiej" zgłosił się do prokuratury i przekazał jej dowody w sprawie śmierci Leppera, w tym nagranie rozmowy z byłym wicepremierem, podczas której zdradził on kulisy "afery gruntowej". Nie było to informacje nieznane, ale Andrzej Lepper dotąd uparcie zaprzeczał przyjętej przez CBA i udokumentowanej nagraniami upublicznionymi przez prokuraturę wersji wydarzeń w tej sprawie. Fakt, że zmienił zdanie i postanowił "sypać", to z pewnością news na pierwsze strony gazet!
Potem doszła kolejna informacja! Lepper usilnie zabiegał o spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, choć od 2007 roku obaj politycy byli w konflikcie spowodowanym właśnie przez wybuch "afery gruntowej", która doprowadziła do dymisji Andrzeja Leppera, rozpadu koalicji PiS-Samoobrona-LPR, a w dalszej perspektywie również do przedterminowych wyborów i przejęcia władzy przez PO.
Kolejne szokujące fakty, o których jak zaklęte milczą media głównego nurtu ujawnia dzisiejsza "Gazeta Polska"! Okazuje się bowiem, że śmierć Andrzeja Leppera to już trzecia śmierć osoby z tego środowiska w tym roku! Już wcześniej media ujawniły, że miesiąc temu powiesił się były doradca Andrzeja Leppera i były działacz Samoobrony Wiesław Podgórski. "Gazeta Polska" ujawnia zaś, że w maju zmarł również zaufany prawnik Andrzeja Leppera, u którego miał on zdeponować ważne dokumenty.
W "Gazecie Polskiej" można znaleźć także znacznie więcej informacji o kulisach ostatnich miesięcy życia byłego wicepremiera. Bardzo dziwne jest jednak to, że nagle wszystkie media głównego nurtu przestały się tą sprawą zajmować! Jeżeli już podejmują sam temat byłego wicepremiera, to tworząc zasłonę dymną, dla ujawnianych informacji poprzez robienie sensacji np. z decyzji, że pogrzeb Andrzeja Leppera będzie państwowy (co oczywiste, skoro był członkiem rządu i wicemarszałkiem Sejmu), albo z informacji, że były wicepremier korzystał z usług wróżek czy jasnowidza!
Czyżby sprawa śmierci Andrzeja Leppera była chowana pod dywanem?! Dlaczego usiłuje się przykryć okoliczności jego śmierci poprzez np. przypominanie nieprzychylnych wypowiedzi polityków PiS o liderze Samoobrony (zresztą aż dwóch, bo tylko tyle udało się znaleźć, podczas, gdy politycy PO, PSL czy SLD atakowali go setki, jeśli nie tysiące razy)? Dlaczego dzisiejszy artykuł "Gazety Polskiej" nie jest cytowany przez inne media, a jeśli już to pomijając jego kluczowe tezy, jest komentowany jako rzecz mało ważna?
Mamy więc kolejne powody, aby uważnie przyglądać się tej sprawie. Oby jedynymi mediami, które będą o niej pisały nie pozostały "Fakt" i "Super Express"....
Więcej na:
http://niezalezna.pl/14398-strach-przed-prawda



Komentarze
Pokaż komentarze (19)