Prezes Kaczyński postanowił wzmocnić listy PiS o intelektualistów oraz ludzi kultury o prawicowych poglądach. Dał im czołowe miejsca na listach w większości okręgów. Od razu wystąpili przeciw temu przedstawiciele tzw. "biernych, miernych, ale wiernych" głównie związanych w przeszłości z PC i AWS. Ludzie ci - pozbawieni charyzmy, a często także poglądów boją się bowiem konkurencji jak diabeł święconej wody.
Utrącić kandydatur takich jak prof. Jan Żaryn, prof. Jerzy Żyżyński czy prof. Andrzej Waśko "betonowi" się nie udało, ale udało się za to wywalczyć tyle, że profesorowie pojawili się na listach nie kosztem "betonu" PC/AWS, ale kosztem kandydatów mających przyciągać ponad 2 mln elektorat ludowo-patriotyczny oraz ok. 1,5 mln narodowo-katolicki!
I tak na dalsze miejsca list zepchnięto m.in. Annę Sobecką i Zdzisława Podkańskiego. Nie wiadomo czy w ogóle pojawi się na nich prof. Ryszard Bender! Z opublikowanej na nto.pl listy opolskiej PiS wynika, że nie ma na niej zapowiadanych wcześniej: polityka Ruchu Katolicko-Narodowego Jerzego Czerwińskiego oraz wiceszefa Ogólnopolskiego Porozumienia Związków i Organizacji Rolniczych Zenona Tymy! Obaj gwarantowali PiS co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście tysięcy dodatkowych głosów!
Takie zachowanie to wielki błąd, który wykorzystany przez inne prawicowe partie może zaowocować utratą przez PiS nawet kilku do klikunastu procent głosów w skali kraju! Zwłaszcza, że informacje o zepchnięciu ludowych i narodowo-katolickich kandydatów pojawiły się wbrew wcześniejszym sygnałom dopiero tuż przed rejestracją list!
Na razie PiS złożył do PKW tylko jedną listę - koszalińską. Pozostałe jeszcze można zmienić! I PiS musi to zrobić, jeżeli nie chce przegrać wyborów! Czyli mówiąc wprost: dla dobra Polski, bo wygrana koalicji PO-SLD to będzie tragedia!



Komentarze
Pokaż komentarze (53)