Wprowadzenie systemu JOW do Senatu zaowocowało w wielu miejsach w Polsce niezwykle emocjonującymi pojedynkami o miejsca izbie wyższej parlamentu. Tak jest m.in. we Wrocławiu, a konkretnie w okęgu nr 18 do Senatu RP, który obejmuje północne dzielnice stolicy Dolnego Śląska!
Stają tam na przeciw siebie: kandydat PO Leon Kieres oraz popierany przez m.in. PiS, kandydat komitetu "Wolni i Solidarni" Kornel Morawiecki.
Dla mnie wybór jest oczywisty! Z zamkniętymi oczami głosowałbym na Kornela Morawieckiego, bohatera opozycji antykomunistycznej, weterana walki o wolność Polski i człowieka, który swą odwagę w mówieniu prawdy o patologiach PRL i III RP przypłacić zepchnięciem na boczny tor życia publicznego!
Jeśli jest ktoś, kto nie wiem kim jest Kornel Morawiecki, przypominam: Urodził się on w 1941 roku. Jest doktorem fizyki. Przez ponad 30 lat wykładał na Politechnice Wrocławskiej. Uczestniczył w protestach antykomunistycznych w 1968 i 1970. W latach 70. zaangażował się w publikowanie w pismach wychodzących poza cenzurą.
W 1980 aktywnie włączył się do strajków, które były początkiem Solidarności. Był delegatem na I zjazd Solidarności. Od początku tej działalności władze PRL go prześladowały aresztowaniami i procesem politycznym za wystosowanie odezwy do wojsk radzieckich stacjonujących w Polsce.
W 1982 roku Morawiecki założył radykalnie antykomunistyczną, niepodległościową i antysowicką organizację "Solidarność Walcząca", która była zwalczana przez ówczesne władze najbardziej zaciekle ze wszystkich organizacji opozycyjnych. Morawiecki był więc jeszcze bardziej represjonowany. W okresie tym m.in. osadzono go w areszcie na Rakowieckiej.
W 1989 odrzucił porozumienie Okrągłego Stołu, dążąc m.in. do całkowitej eliminacji nomenklatury PZPR z życia publicznego. Mówił m.in.:
"Okrągły Stół zaprzepaścił wielką ideę solidarności. Wepchnął Polskę w nomenklaturę, nieprawy kapitalizm. Przyniósł niewymierne straty moralne i słabnięcie polskiej tożsamości (...) W cieniu Okrągłego Stołu rozgrywały się dramaty, morderstwo księży: Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca, Sylwestra Zycha. Ci sami dżentelmeni z przyjęć w Magdalence sterujący kamerami i światłami telewizyjnych jupiterów, z tym samym gen. Czesławem Kiszczakiem, nazywanym później przez okrągłostołowych partnerów człowiekiem honoru, z zimną krwią zlecali albo co najmniej kryli i tuszowali zbrodnie swoich podwładnych."
W 1990 Morawiecki założył Partię Wolności, która weszła w skład powołanego przez Jana Olszewskiego Ruchu dla Rzeczypospolitej. Bez powodzenia kandydował do parlamentu z ramienia ROP i PiS oraz na prezydenta RP w 2010 roku, deklarując oddanie głosu w II turze na Jarosława Kaczyńskiego.
Za swą działalność Kornel Morawiecki został odznaczony w 1988 roku przez prezydenta RP w Londynie Kazimierza Sabbata Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2010 otrzymał Krzyż Solidarności Walczącej.
Kornel Morawiecki to więc człowiek, który tworzył historię. Jego rywal z PO jedynie ją badał. Leon Kieres był bowiem szefem IPN, w okresie, gdy wg wielu instytucja ta była całkowicie poprawna politycznie, co przekładało się na jakość jej pracy. Sam Kieres to polityk związany z Unią Wolności - z jej ramienia był radnym dolnośląskiego sejmiku. Potem wrócił do polityki na listach PO.
Dla mnie, jak podekreślam wybór między Kieresem, a Morawieckim jest oczywisty: MORAWIECKI! To człowiek, o którym będą się uczyć nasze wnuki. Kieres zaś zostanie zapomniany, jak wielu innych urzędników-polityków z nurtu liberalno-lewicowego!
Polecam:
http://kornelmorawiecki-razem.pl/
http://www.rp.pl/artykul/9157,258725_Morawiecki__Dlaczego_przewrocilem_okragly_stolik.html?p=1



Komentarze
Pokaż komentarze (19)