PO to partia, która ma krew na rękach! Jeśli ktoś nadal tego nie widzi, przypominam o kolejności pewnych zdarzeń:
2007 - Donald Tusk i Hanna Gronkiewicz-Waltz oklaskują Radosława Sikorskiego, gdy ten mówi: "Jeszcze dorżniemy watahę".
Wiosna 2010 - Janusz Palikot rozwija myśl partyjnego kolegi: "Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie. Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż"
Były partyjny kolega tych panów, Ryszard C. postanowił posłuchać apeli polityków PO, do której co warto przypominać sam należał! Jak sam mówi chciał zabić Kaczyńskiego, ale "miał za krótką broń". Jak podają media b. działacz PO bezskutecznie usiłował nabyć broń maszynową, z której miał zamiar zabić szefa PiS i jego ludzi znajdujących się w jego otoczeniu!
Mimo to poszedł do biura PiS w Łodzi i "dorżnął watahę". Zatrzelił polityka PiS Marka Rosiaka i poderżnął gardło innemu działaczowi tej partii Pawłowi Kowalskiemu. W tym drugim przypadku wręcz dosłownie zastosował się do wytycznych liderów swej byłej partii!
Warto również przypomnieć, że wbrew kłamstwom prorządowych mediów głównego nurtu Ryszard C. nie jest człowiekiem niepoczytalnym! To co zrobił, zrobił świadomie! Nie był chory, ale przesiąknięty propagandą w stylu TVN i "Gazety Wyborczej"!
Jeśli oni wygrają w niedzielę, zapewne będą nadal "dorzynać watahę". Czy pozwolimu im na to?! Warto wsłuchać się w słowa piosenki Andrzeja Kołakowskiego:



Komentarze
Pokaż komentarze (4)