ujadacze ujadacze
398
BLOG

Publicystyka Kuczyńskich

ujadacze ujadacze Polityka Obserwuj notkę 2

by Burek

Kuczyński przemówił. Tym razem nie Waldemar, lecz Piotr. Krótka charakterystyka obydwu osobników. Waldemar: jest słynny z tego, że nie wyznaczył sobie granicy głupot, które rozpowiada. I to niezależnie od dziedziny, którą sobie wybierze. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej; do niedawna był stałym komentatorem „Poranka TOK-FM”. Pomimo wykształcenia i doświadczenia zawodowego, bardzo mało ma do powiedzenia na temat ekonomii. Za to nie omija żadnej okazji, aby zajmować się polityką. A zwłaszcza Kaczyńskim. Piotr Zaremba w swojej biografii Jarosława Kaczyńskiego opisał scenę, w której Waldemar Kuczyński wymachiwał pięściami i trząsł się cały na widok przemawiającego w telewizji prezesa PiS. Jego sposób rozumowania doskonale obrazuje poniższy cytat dotyczący oceny legalności działania opozycji:

"Tak długo, jak PiS – antyustrojowy i wywrotowy – respektuje reguły ustroju, ma prawo działać legalnie"

Do tej pory sądziłem, że cierpliwa polska publicystyka jest w stanie unieść tylko jednego Kuczyńskiego, a tutaj, nagle, do mainstreamu przebił się kolejny, tym razem Piotr. Analityk firmy Xelion. Dzisiejszy wywiad, z którym zapoznałem się dzięki życzliwości Krytyki Politycznej, zaskoczył mnie. Obecnie nie potrafię ocenić, która z obydwu postaci wypisuje większe dyrdymały! Na pytanie, czy rozwiązanie OFE byłoby dobrym pomysłem, odpowiedział:

"To byłoby najlepsze rozwiązanie. Gdybyśmy zrezygnowali z kapitałowego systemu emerytalnego, nasz dług publiczny wynosiłby mniej niż 40 proc. PKB, a deficyt finansów publicznych 5,5 proc., czyli były stosunkowo niski jak na obecne warunki (…)"

Tak, po prostu. Zarekwirowanie przez państwo środków należących do obywateli jest doskonałym rozwiązaniem, bez żadnego ale. Bez chwili zawahania. Drugi cytat jest troszkę dłuższy, ale wart przytoczenia w całości:

"Drugą przyczyną kryzysu Irlandii było gwałtowne obniżenie podatków w latach 90. CIT obniżono z 40 proc. do 12,5. Stworzono też ułatwienia dla przedsiębiorców, np. można się było rozliczać w kraju pochodzenia kapitału. Oczywiście, wtedy Irlandię podawano jako przykład, bo tam lokowały się montownie, fabryki itd. Stany Zjednoczone i kraje Unii Europejskiej pozbywały się swoich miejsc pracy, zdobywali je Irlandczycy, co napędzało hossę. Było pięknie i wspaniale, tyle tylko , że udział podatku CIT i podatku od dochodów kapitałowych wzrósł z 8 proc. do 30 proc. przychodów państwa. W momencie, kiedy załamała się gospodarka i rynki, przychody z CIT i podatku od zysków kapitałowych spadły gwałtownie prawie do zera (…)"

W skrócie, obniżenie podatków, które umożliwiło szybki rozwój poprzez gwałtowny wzrost inwestycji (obecnie taką drogę wychodzenia z kryzysu, poprzez obniżenie CIT, proponuje Wiktor Orban na Węgrzech) oraz zwiększenie udziału w budżecie podatku CIT o 400% zdaniem pana „analityka” jest przyczyną kryzysu! Wniosek z tego jest taki, że powinno się zlikwidować wszelkie źródła zwiększające przychód do budżetu państwa, bo w przyszłości może ich zabraknąć.


Mam problem z wypowiedziami wszelkiej maści „Kuczyńskich” i ich epigonów. Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju można wypowiedzieć dowolną bzdurę i nie ponieść tego żadnych konsekwencji. Pod warunkiem oczywiście, że mówi się zgodnie z obowiązującą doktryną ekonomiczną, polityczną lub społeczną. A te doktryny zmieniają się z miesiąca na miesiąc. W 2008 autorytety w sukurs za wypowiedzią premiera Tuska wskazują, iż euro jest jedynym ratunkiem dla Polski (w gazetach szpalty wypełnione analizami wskazującymi, że bez euro zgliszcza i pożoga). W roku 2010 tylko złotówka może nas uratować (w prasie dziesiątki analityków wskazujących, że przyjecie euro byłoby przekleństwem), dzięki własnej walucie wyszliśmy z kryzysu suchą stopą etc etc. To porównanie może już wydawać się nudne. Ale to wygląda dosłownie jak Orwellowskie przedrukowywanie gazet z nowym tekstem…
 

* Po napisaniu posta znalazlem trochę informacji o Panu Kuczyńskim. [z raportu WSI]

1. Były to dochody z przemycanych z Zachodu części komputerowych, chronionych w latach 80. przez COCOM zakazem eksportu do krajów komunistycznych, a niezbędnych obozowi sowieckiemu w wyścigu zbrojeń. Komisja udokumentowała przynajmniej dwa przypadki zaangażowania wywiadu wojskowego PRL w operacje tego rodzaju. Pierwszy dotyczył zorganizowanej w latach 1983-85 przez Grzegorza Żemka i Piotra Kuczyńskiego sieci pośredników, która – według ówczesnych organów ścigania – miała się składać z około stu osób odbierających nadchodzące z zachodu paczki z częściami komputerowymi. Paczki te były z wielkim zyskiem odsprzedawane zorganizowanej przez Żemka i prowadzonego przezeń agenta penetrującego NSZZ „S” firmie IMPOL.

Z kolei IMPOL sprzedawał towar firmom wojskowym i należącym do MSW. Operacja była możliwa dzięki współdziałaniu wywiadu wojskowego PRL ze związanymi z nim firmami na zachodzie. Żemek wytypował do tych działań – obok szwajcarskiej firmy Akerman Electronics – firmę BATAX Wiktora Kubiaka; współpracował też z firmami wskazanymi mu przez współzałożyciela IMPOL, Piotra Kuczyńskiego: „Capitami” z Belgii i ICL z Wielkiej Brytanii oraz z firmą Jerzego Pilcha-Kowalczyka z USA.

ujadacze
O mnie ujadacze

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka