ujadacze ujadacze
837
BLOG

“Mamy ekstra rząd i super prezydenta"

ujadacze ujadacze Polityka Obserwuj notkę 9

 

"Mamy ekstra rząd i super prezydenta, wszyscy ci ludzie to wspaniali fachowcy", jak śpiewał Muniek Staszczyk. Ale do rzeczy, konkretnie o kim mowa:

Prezydent - Bronisław Komorowski, człowiek nie potrafiący skonstruować sensownego zdania,  posiada zdolność  przekręcenia każdego cytatu. Nieobce są mu jednak oryginalne myśli, oto przykład jednej z nich: "Dzisiaj Europa nie cierpi z powodu deficytu bezpieczeństwa, bo nikt na nikogo w Europie nie czyha. No może prawie nikt na prawie nikogo". Wsławił się nie tylko powiedzonkami, rubasznymi porównaniami oraz brakiem taktu. W ostatnich dniach grudnia podpisał ustawę dotyczącą finansów publicznych, którą jednakże po przeczytaniu postanowił zmienić, korzystając z inicjatywy ustawodawczej, gdyż nie spodobał się panu prezydentowi zapis dotyczący emerytów.  Ma sporą wiedzę na temat katastrofy smoleńskiej, ostatnio orzekł iż "nie ma potrzeby doszukiwać się innych przyczyn", niż ogólnie znane, czyli wersji, że piloci pikowali we mgle na polecenie zapewne pijanego Kaczyńskiego. Każdy szanujący się intelektualista nie wątpi w tę wersję, więc po co drążyć?

Donald Tusk - premier rządu. Nie za bardzo ma ochotę się przepracowywać. Ostatnio uznał, że liczy się tylko to, co tu i teraz i wielkie plany odłożył na później. Znany jest ze swojej miłości do piłki nożnej, co owocuje koncentracją uwagi rządu na budowie boisk dla małych (orliki) i dużych (Euro 2012). Poza tym w zasadzie nic więcej nie robi. Od czasu do czasu ogłasza podwyżkę podatków/kradzież pieniędzy z OFE/zagrożenie ze strony Kaczyńskiego. Kompletnie nie realizuje programu PO z wyborów. Nie przeszkadza mu to jednak w przewodzeniu w sondażach opinii publicznej. Za namową swojego oberprowca ogłasza od czasu do czasu małe wojny medialne, a to planuje kogoś wykastrować, a to uniemożliwia policji ściganie przestępców narkotykowych (ustawa o dopalaczach). Zawsze trzyma coś ciekawego w zanadrzu. Jego ulubioną rozrywką jest popijanie wina oraz knucie wraz z Mirem Drzewieckim, ksywa "biały nos", przy muzyce Bacha.

Cezary Grabarczyk - Minister Infrastruktury. Umocowany politycznie przy Tusku do tego stopnia, że chaos na kolei nie wpłynął nawet na moment na jego pozycję w rządzie. Za karę próbował odebrać prezesom PKP nienależne im premie. Ostatnio ogłosił, że Polska w zasadzie nie potrzebuje nowych dróg, więc zastopowano lub przeniesiono ponad połowę planowanych inwestycji ad calendas graecas. Za sytuację na kolei poświęcił wiceministra naukowca, nowy ma plan reformy, już za pół roku czekają nas poważne zmiany!

Bogdan Klich - Minister Obrony Narodowej. Wbrew pozorom to nie żart. Człowiek za kadencji którego zginęła elita wojsk powietrznych (wypadek CASA) oraz elita polityczna i kulturalna (Smoleńsk). Nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za nic. To, że ministerstwo obrony narodowej dopuściło do hekatomby najważniejszych osób w kraju nie ma żadnego wpływu na jego karierę polityczną. Zgaduj zgadula, kto zginie następny?

Minister Sprawiedliwości- Krzysztof Kwiatkowski. Wsławił się bezprawnym odsłuchaniem nagrań czarnych skrzynek z feralnego, zabezpieczonego przez B. Klicha, lotu TU-154. Co prawda nie miał pozwolenia i prokuratura postawi mu prawdopodobnie zarzuty z tego powodu, ale jako minister sprawiedliwości zapewne będzie potrafił się skutecznie obronić.

Minister Gospodarki - Waldemar Pawlak. Człowiek cyborg, zainteresowany nowoczesnymi technologami, a zwłaszcza interesami swoich kolegów. Na co dzień niewidoczny zupełnie, dzięki czemu może w spokoju realizować powierzone mu zlecenia. Zaczął swoją kadencję od próby cofnięcia kary nałożonej zgodnie z prawem na firmę J&S - jak sam powiedział: "Kara dla J&S to mina zostawiona przez PiS". Ostatnio zasłynął heroiczną walką o podpisanie niekorzystnej długoterminowej umowy z Rosją na dostawę gazu. Na drodze do jego celu stanęła Komisja Europejska, z którą jednak zgrabnie sobie poradził i umowę do dwatysiącektóregośtamroku z możliwością przedłużenia podpisał.

Jolanta Fedak - Minister Pracy. Do niedawna enfant terrible rządu, proponująca skandaliczne rozwiązania dotyczące OFE. W efekcie sam Donald Tusk ogłaszał, iż "nie będzie grzebania przy OFE". Coś się jednak z miesiąca na miesiąc zmieniło i nagle, tuż przed sylwestrem, jej plan udało się zrealizować. Rząd Tuska z dumą ogłosił rozmontowanie kolejnej reformy. Świetna robota, Pani Minister.

Jacek Rostowski - Minister Finansów. Nasz człowiek w Wielkiej Brytanii, a może człowiek z UK u nas? Do niedawna szczęśliwie nie posiadał polskiego paszportu, nie płaci również w Polsce podatków, ale tutaj niespodzianka - odpowiada za polskie finanse. I to jak! Pomysłów ma co niemiara, do niedawna proponował wprowadzenie euro, jednak któregoś dnia z tego pomysłu zrezygnował. Jako rasowy liberał i minister liberalnego rządu, za wszystkie problemy finansów publicznych obwinia obniżki podatków za rządów PiS. Zajmuje się głównie wyciąganiem pieniędzy od polskich podatników (podwyżka VAT, podwyżka akcyzy). Ukrywa skutecznie dług publiczny i jest młotem na opozycję. Złoty człowiek Tuska.

Ewa Kopacz- Minister Zdrowia. Ma wielkie plany dotyczące służby zdrowia, do niedawna nie mogła ich realizować ponieważ opozycja była zbyt silna (prezydent Kaczyński). Odkąd PO ma pełnię władzy, siedzi cicho. Rok 2011 rokiem wyborczym, nie można się spodziewać rewolucji! Skandale związane z brakiem finansowania leczenia osób chorych na raka ominęły ją szerokim łukiem. Zasłynęła stwierdzeniem, że teren katastrofy smoleńskiej został przekopany na metr wgłąb. Prawdziwość jej stwierdzenia weryfikują permanentne znaleziska na miejscu katastrofy, a to portfel, a to czyjaś żuchwa.

Julia Pitera - Sekretarz Stanu, pełnomocnik rządu do spraw korupcji, która z wielkim zaangażowaniem tropiła swoich poprzedników. Od 3 lat nie osiągnęła literalnie żadnego sukcesu. Ostatnio ogłosiła, iż zwalczanie korupcji w zasadzie jest bez sensu bo to tylko podnosi koszty łapówek, a łapówkarze bardziej się z tym kryją. Jej jedyny wkład w ustawę o CBA (definicja korupcji) okazał się niezgodny z konstytucją  i został zanegowany przez Trybunał Konstytucyjny. Powyżej wymienione nie przeszkadza jej w brylowaniu w mediach oraz wygłaszaniu tonem nieznoszącym sprzeciwu idiotyzmów na każdy temat.

Z tą ekipą wchodzimy w 2011 rok. Wszystkiego najlepszego!

ujadacze
O mnie ujadacze

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka