Zaskakuje mnie powszechne oburzenie na raport MAK wyjaśniający przyczyny wypadku w Smoleńsku 10 kwietnia. To jaki charakter przybrała ta publikacja jest w całkowitej zgodzie z duszą Słowiańską. Powiem więcej reakcja na to wydarzenie w Polsce i Rosji była dokładnie taka sama. Putin na wyścigi z Tuskiem popędzili, na miejsce katastrofy aby oddać się objęciom w oku fleszy i kamer. Polska i Rosja pogrążyły się w żałobie. Następnego tygodnia Gazeta Wyborcza podziękowała braciom Moskalom za ich wielkie serce i połączenie naszych krajów w żałobie.
Obydwaj przywódcy jakże do siebie podobni, stworzyli na szybko wizerunek mężów stanu, którzy poprowadzą obydwa kraje przez ten trudny czas. Władimir Putin stanął na czele komisji do zbadania przyczyn katastrofy. Donald Tusk zagwarantował że państwo będzie trwać pomimo utraty tylu ważnych dla życia instytucjonalnego ludzi. Kolejnym etapem była rozgrywka na odcinku krajowym.
Putin załatwił ,iż śledztwo będzie prowadzone jego zasadach, najpierw określono lot bezwzględnie jako cywilny, następnie zastosowano formułę prawną, który do lotów cywilnych się stosowała (konwencja chicagowska). Finałem działania było udowodnienie z góry przyjętej tezy ,że winni są piloci. Raport nie rozwiał żadnych wątpliwości dotyczących bezpośrednich przyczyn katastrofy, wątki te nie zostały podniesione, skupiono się tylko na stwierdzeniu które wbrew faktom sugerowało całkowicie bezsensowne działania pilotów.
Donald Tusk skoncentrował całą uwagę na próbie udowodnienia tezy ,iż winny wszystkiemu jest prezydent. W mediach samolot rządowy, został obwołany powszechnie prezydenckim. Polska umyła ręce od prób wspólnego prowadzenia śledztwa wraz z Rosjanami. Wszem i wobec ogłaszano wysokiej jakości współpracę z organami rosyjskimi, przygotowano z wielką pompą wizytę prezydenta Miedwiediewa oraz premiera Putina. Nie znalazł się nikt odpowiedzialny za feralny lot, nadzorowany przez Polski rząd. Doberman Tuska ogłosił ,że „Kaczyński ma krew na rękach”. Od czasu katastrofy nie zostało podjęte ŻADNE działanie zmierzające do określenia odpowiedzialności za to co się wydarzyło 10 kwietnia po stronie Polskiej.
Zważając na fakty opisane wyżej, zastanawia mnie skąd wzięło się powszechne oburzenie na kształt raportu MAK, przecież jest on wymiernym efektem „paktu Słowiańskiego” zawartego pomiędzy Polską i Rosją. Paktu którego sednem jest całkowita pogarda dla prawdy i faktów, a skoncentrowanie całej uwagi na własnym PR i uniknięcia wszelkiej odpowiedzialności za swoje własne działania.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)