Spór między Węgrami a Brukselą ma trzy poziomy: kwestie korupcyjne, przeciągająca się saga dotycząca blokowania unijnych sankcji przeciwko Rosji przez Budapeszt oraz kwestia tego, co dzieje się w otoczeniu UE i jasny sygnał UE, która pokazuje, że nie będzie patrzyła bezczynnie na takie działania, które będą torpedowały funkcjonowanie Unii Europejskiej w praktyce.
- W interesie Polski dzisiaj chyba nie jest tak naprawdę stawanie po stronie Węgier. Tu nie chodzi tylko o kwestie praworządności, z którą Polska ma też problem, ale chodzi także o kwestię nadużyć finansowych, defraudacji, z którymi Polska tak naprawdę nie ma problemu. To na czym mogłoby nam zależeć, to na tym, aby pokazać, że ten mechanizm warunkowości wydawania europejskich środków powinien koncentrować się głównie na kwestiach korupcyjnych, a nie na kwestiach praworządnościowych.
- Polska jest zaufanym sojusznikiem amerykańskim, więc z tej perspektywy Waszyngton będzie starał się łagodzić napięcia i dlatego nie uważam, aby w najbliższych miesiącach ktoś zablokował nam środki z tego normalnego, unijnego budżetu.
Czy wraca wojna Komisji Europejskiej z Węgrami i Polską? Władze Unii chcą zablokować wypłatę znacznych funduszy Budapesztowi, co to może znaczyć dla Polski? Czy KE może nam zablokować też dotacje z Funduszu Spójności?
Posłuchaj na Spotify
Namawiamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: https://igorjanke.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (22)