– Na tym etapie ważniejsza od rozmów historycznych jest rozmowa psychologiczna, terapeutyczna. Mamy w sobie mnóstwo nieprzepracowanych doświadczeń. Przecież nasi dziadkowie nie żyli wcale tak dawno temu, a w wielu rodzinach nadal żyją i przekazują swoje przeżycia – zauważa.
– Właśnie dlatego tak łatwo nam wmówić fikcyjnego wroga. Wystarczy skierować naszą uwagę przeciwko sobie nawzajem, albo przeciwko komuś, kto tu mieszka, ale pochodzi z innego kraju, czy ma inną orientację seksualną. To mechanizm, który działa w Polsce wyjątkowo skutecznie – podkreśla.
---
Zachęcamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i Discordzie oraz otrzymują newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej prasy.
Strona Autora: igorjanke.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (5)