Na pytanie prowadzących czy prezydent otrzymywał raporty Agencji Wywiadu, MSZ, PISM, OSW świadczące o tym że bunt przeciwko Łukaszence nie ma szans powodzenia, prezydent odparł iż nie przypomina sobie takich raportów i szybko zmienił temat podając przykłady jak próbował w przeszłości wpłynąć na działania służb w celu zwiększenia ochrony polityków.
Widać że ta nieco zapomniana sprawa jest niewygodna i wstydliwa dla obozu PiS . Wszak obecnie, po uwolnieniu Siarhieja Cichanouskiego słychać wezwania aby Łukaszenka poszedł drogą Jaruzelskiego, co ma być propozycją pokojowego oddania władzy. Dlaczego więc pojednawcze propozycje nie padły w 2020? Lepiej byłoby nawet żeby rząd i prezydent z PiS siedzieli wtedy cicho, mała i słaba Litwa bez zaangażowania Polski nie wyrządziłaby z pewnością takich szkód.
Opinie mówiące o tym że atak na Kijów w lutym 2022 nie byłby możliwy bez izolacji Łukaszenki i podporządkowania go Moskwie padały też ze strony ukraińskiej a nawet od białoruskich opozycjonistów.
Politycy popełniający takie błędy nie powinni już nigdy wracać do kierowania państwem, tymczasem można usłyszeć że Andrzej Duda ma ambicje aby zostać premierem a politycy PiS już myślą o powrocie do władzy.
Bufor w postaci niezależnej od FR lub neutralnej Białorusi ma dla bezpieczeństwa Polski znacznie większe znaczenie niż Ukraina.





Komentarze
Pokaż komentarze (5)