Jarosław Ruszkiewicz SL. Jarosław Ruszkiewicz SL.
49
BLOG

Potomek Wołyniaków - Baszszar al-Asad – rzeźnik z Damaszku, ludobójca z dyplomem okulisty

Jarosław Ruszkiewicz SL. Jarosław Ruszkiewicz SL. Polityka Obserwuj notkę 1
Baszszar al-Asad – rzeźnik z Damaszku, ludobójca z dyplomem okulisty, który do dziś siedzi bezpiecznie pod skrzydłami swoich rosyjskich opiekunów. Sąd w Syrii właśnie skazał go zaocznie na śmierć. Razem z bratem Maherem i kuzynem Atefem Nadżibem

image

Za zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości. Za 14 lat piekła, które ten człowiek i jego klika zgotowali własnemu narodowi. Pół miliona zabitych. Miliony uchodźców. Tortury na skalę przemysłową.


Gaz. Beczki z materiałem wybuchowym zrzucane na osiedla. Dzieci umierające w piwnicach z głodu i od oparzeń chemicznych. To nie byl „konflikt”. To systematyczne, zaplanowane, cyniczne ludobójstwo prowadzone przez reżim, który uważał własnych obywateli za mięso armatnie i śmieci do utylizacji.

Przypomnijmy, bo pamięć bywa krótka, a propaganda rosyjska i jej lokalni papugi lubią mówić o „walce z terroryzmem”.

W 2011 roku w Darze protestowała młodzież. Reżim Asada, z kuzynem Nadżibem na czele lokalnych służb, odpowiedział w typowy dla siebie sposób: aresztowania, tortury, zabójstwa. Ciała zwracano rodzinom w workach.

To był zapalnik. Potem poszło już lawinowo. Armia Asada i jego siły bezpieczeństwa zamieniły Syrię w rzeźnię. Beczki bombowe – tanie, prymitywne, zabójczo skuteczne – spadały na rynki, szpitale, szkoły, kolejki po chleb. Celowo. Żeby siać terror. Żeby łamać wolę oporu przez czystą, zwierzęcą bestialskość.

A gaz.

Ghouta 2013. Setki ludzi, w tym dziesiątki dzieci, konających w konwulsjach, z pianą na ustach, bo „lekarz-okulista” postanowił użyć broni chemicznej przeciwko własnej ludności cywilnej. Potem były kolejne ataki. Sarin, chlor. Międzynarodowe dochodzenia, raporty ONZ, zdjęcia ciał ułożonych w rzędach. Asad i jego ludzie kłamali w żywe oczy. A ich rosyjscy sojusznicy przykrywali to kłamstwami o „inscenizacjach” i „prowokacjach”.Więzienia. Sajdnaja – fabryka śmierci. Tysiące ludzi zagłodzonych, skatowanych, powieszonych, spalonych. Systematyczne tortury seksualne, gwałty, wyrywanie paznokci, miażdżenie kończyn. Raporty mówią o dziesiątkach tysięcy zaginionych, o masowych grobach, o ciałach wywożonych ciężarówkami.


To nie były „ekscesy”. To była polityka państwa. Polityka, za którą ostateczną odpowiedzialność ponosił Baszszar al-Asad.I w tym wszystkim Rosja.Od 2015 roku rosyjskie lotnictwo i wojska ratowały ten reżim przed upadkiem. Bombardowały szpitale, konwoje humanitarne, osiedla. Putin'skie media i dyplomacja przez lata powtarzały mantrę o „legitymacji Asada” i „walce z ISIS”, podczas gdy Asad i jego sojusznicy (w tym Rosjanie i Irańczycy) zabijali przede wszystkim cywilów i umiarkowaną opozycję.

Weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ blokowało wszelkie realne konsekwencje.

Chemiczne ataki? „Nie ma dowodów”. Masowe groby? „Propaganda Zachodu”. Pół miliona trupów? „Skomplikowany konflikt”.

A kiedy w grudniu 2024 reżim w końcu runął i siły opozycji weszły do Damaszku, Asad z bratem i rodziną spokojnie odleciał do Moskwy. Dostał azyl. Ochronę. Bezpieczeństwo. Ten sam kraj, który przez lata pomagał mu zabijać Syryjczyków, teraz chroni go przed odpowiedzialnością. Rosyjscy urzędnicy odmawiają ekstradycji. Bo „humanitarne względy”. Bo sojusznik. Bo wygodny pionek, który przez lata pozwalał Rosji trzymać bazę w Tartusie i Latakii oraz udawać mocarstwo na Bliskim Wschodzie.

Wyrok śmierci jest zaoczny. Asad siedzi gdzieś w rosyjskiej willi albo pod ochroną FSB i może nawet oglądać relacje z procesu przy kieliszku.

Jego ofiary nie mają tego luksusu. Tysiące rodzin wciąż nie wie, gdzie leżą ciała bliskich. Ocaleni z tortur do końca życia będą nosić blizny – fizyczne i psychiczne.

Dzieci, które przeżyły ataki gazowe, mają zniszczone płuca i traumę, której nie da się wyleczyć.To nie jest „skomplikowana geopolityka”. To jest ochrona ludobójcy przez państwo, które samo ma na koncie własne zbrodnie i które od lat robi z prawa międzynarodowego kpiny. Asad nie jest żadnym „prezydentem wybranym przez lud”. Jest rzeźnikiem, który utrzymał władzę dzięki terrorowi, irańskim milicjom i rosyjskim bombowcom.

A teraz ten sam rosyjski parasol chroni go przed szubienicą, na którą w pełni zasłużył.Sąd w Syrii zrobił to, co powinien. Nazwał zbrodnie po imieniu i wydał wyrok. Tyle że wyrok bez egzekucji, bo kat siedzi bezpiecznie u swojego największego protektora. I dopóki Rosja będzie go trzymać pod swoim skrzydłem, dopóty sprawiedliwość wobec jednego z najgorszych masowych morderców XXI wieku pozostanie niepełna. Pół miliona zabitych. Miliony zniszczonych żyć. A on żyje. Dzięki Rosjanom.Oto prawdziwe oblicze „walki o suwerenność” i „sprzeciwu wobec Zachodu”. Rzeźnik dostaje azyl. Ofiary dostają pamięć i wyrok, którego nikt nie wykona.


Rosja chroni oskarżonych o zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości głównie poprzez azyl, odmowę ekstradycji, nieuznawanie międzynarodowych trybunałów oraz polityczne i wojskowe wsparcie sojuszników.

Azyl i odmowa ekstradycji

Najbardziej aktualnym i jaskrawym przykładem jest Baszszar al-Asad. Po upadku jego reżimu w grudniu 2024 r. Asad wraz z rodziną (i częścią bliskiego otoczenia) uciekł do Rosji. Decyzję o udzieleniu azylu podjął osobiście Władimir Putin. Oficjalnie określa się to jako azyl „humanitarny” (nie polityczny), z zakazem działalności politycznej i medialnej. Rosja odmawia ekstradycji, argumentując, że życie Asada byłoby zagrożone, a wydanie go „nie służy niczyim interesom”.

Podobnie traktowani są inni wysokiej rangi przedstawiciele byłego reżimu syryjskiego – część z nich mieszka w Rosji w luksusowych warunkach, mimo oskarżeń o tortury, zabójstwa i użycie broni chemicznej. Rosja ewakuowała ich m.in. przez swoje bazy w Syrii.

Historycznie Rosja oferowała schronienie także innym upadłym sojusznikom (np. Wiktorowi Janukowyczowi).2. Nieuznawanie Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) i innych sądów.  Rosja nie jest stroną Statutu Rzymskiego (wycofała podpis). Nie uznaje jurysdykcji MTK.

Ignoruje nakazy aresztowania wydane przez MTK (w tym wobec samego Putina i innych Rosjan w związku z Ukrainą – m.in. za deportacje dzieci).


W ostatnich latach wprowadziła przepisy pozwalające formalnie ignorować wyroki zagranicznych i międzynarodowych sądów w sprawach karnych, zwłaszcza związanych z Ukrainą.


W 2026 r. weszły w życie przepisy umożliwiające prezydentowi użycie sił zbrojnych w celu „ochrony” rosyjskich obywateli przed aresztowaniem lub postępowaniami prowadzonymi przez sądy, których Rosja nie uznaje. To de facto odstraszanie państw i trybunałów przed egzekwowaniem nakazów.

Weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i blokowanie śledztw Rosja systematycznie blokuje rezolucje dotyczące Syrii (w tym w sprawie ataków chemicznych), Ukrainy i innych konfliktów, w których jej sojusznicy lub własne siły są oskarżane o zbrodnie. Uniemożliwia to skuteczne międzynarodowe mechanizmy odpowiedzialności.

Wsparcie wojskowe i polityczne w trakcie konfliktów W Syrii od 2015 r. rosyjskie lotnictwo i siły specjalne (oraz najemnicy) pomagały utrzymać reżim Asada. Operacje te były wielokrotnie oskarżane o ataki na cele cywilne, szpitale i konwoje humanitarne. Po upadku reżimu Rosja nadal negocjuje z nowymi władzami w sprawie swoich baz (Tartus, Hmeimim), jednocześnie chroniąc Asada.

Inne mechanizmy to udzielanie ochrony osobom z otoczenia sojuszników i utrudnianie ścigania.

W kontekście Ukrainy: Rosja traktuję oskarżenia o zbrodnie wojenne jako „polityczne” i „propagandę”, a własne obywateli oskarżonych za granicą chroni dyplomatycznie i legislacyjnie.


Brak współpracy z uniwersalną jurysdykcją państw trzecich.


Rosja traktuję ochronę sojuszników oskarżonych o najcięższe zbrodnie jako element geopolityki i lojalności sojuszniczej. Azyl dla Asada (mimo wyroku śmierci wydanego zaocznie przez sąd syryjski w 2026 r. za zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości) jest tego klasycznym przykładem. 



ps.

Notka na podstawie wspomnień moich i moich kolegów z IDF i GRU. Więcej moich tekstów znajdziecie na Niepoprawni.pl i na Nasze Blogi.pl.

(Wysłuchał i spisał Potomek Radzieckich Wołyniaków)

Z Tel Awiwu z dumą

Mirek Skalski Wasz bloger z Izraela

Potomek Radzieckich Wołyniaków

Am Yisrael Chai!


image


Jeśli ktoś zamierza bezczelnie podszywać się pod moja tożsamość, to uprzedzam że to przestępstwo z art. 190a § 2 k.k.

W myśl art. 190a § 2 k.k. karze do trzech lat pozbawienia wolności podlega ten, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej

pasjonat USA

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka